Friday, 12 August 2011

Orzeźwiające połączenie! - Ogórek & Limonka od Bielendy...


No to do roboty! Przygotowałam zdjęcia do tej recenzji jeszcze przed moim wyjazdem, ale dopiero dzisiaj mam czas, żeby co nieco napisać o tym kremie.

Obietnice producenta:
Ulepszony krem matująco - normalizujący Ogórek & limonka to idealny kosmetyk w walce z błyszczącą skórą, pryszczami i zaskórnikami oraz przebarwieniami.
- idealni matuje skórę
- pochłania nadmiar sebum
- zwęża i zamyka pory
- zapobiega powstawaniu wyprysków
- łagodzi podrażnienia i zmiany trądzikowe
- przeciwdziała powstawaniu zmarszczek.
Efekt: idealnie matowa, gładka skóra, dobrze nawilżona i odżywiona. Pryszcze i przebarwienia zredukowane, pory skóry mniej widoczne.
tekst: wizaz.pl

Skład:


Cena: ok 14zł / 50ml



Zacznę od opakowania, czyli rzeczy która jako pierwsza rzuca się w oczy. W sklepie produkt jest opakowany w ładne, tekturowe pudełko. W środku zaś można zobaczyć zielone jajo :) Niestety jest ono wykonane z plastiku który po miesiącu używania mi się połamał. Nakrętka jest pęknięta. Kilka razy zabierałam krem w podróż i niestety nie przetrwał. Tak samo w środku - kilka wstrząsów i masa kremu znajduje się nie tylko w nakrętce (to normalne) ale też mamy upaćkane całe te zawijasy na których zakręca się krem.
Nie podoba mi się też, że produkt nie jest zamknięty w higienicznej tubce, tylko trzeba się babrać palcami w słoiczku.


Bardzo duży plus jest taki, że magazyn Cosmopolitan przyznał mu nagrodę Prix de Beaute. :)


Po otwarciu oprócz zapaćkanego pokrętła czuć baaardzo ładny zapach limonki. Jest po prostu piękny i żałuję, że wietrzeje po kilku minutach na skórze.


Konsystencja kremu jest bardzo lekka, w sam raz na lato. Łatwo się go aplikuje i bardzo szybko wchłania się w skórę.
Nie zapycha! Co jest dla mnie naprawdę ważne, bo nie po to walczę z niedoskonałościami, żeby mi jakiś krem produkował nowe. Zrobiłam duży błąd testując inny krem dwa tygodnie temu, który na nowo zanieczyścił mi moją twarz. Ale spokojnie już się z tym prawie uporałam :)
Mat oczywiście jest, utrzymuje się spokojnie 4 godziny. Nie jest to wyczyn ale przy mojej cerze to naprawdę rekord.
Producent deklaruje się, że krem poprawia wygląd cery i tak rzeczywiście jest. Po nałożeniu pory skóry są mniej widoczne i twarz wydaje się zdrowsza. Niestety efekt znika po tych 4 godzinach, kiedy mój tłuszczyk daje o sobie znać ;p
Ogromnego plusa daję też za certyfikowane wyciągi roślinne.
Krem delikatnie nawilża, ale według mnie nie jest wystarczająco treściwy, żeby używać go zimą.
I tak nawiasem mówiąc, kremu używam tylko na dzień, ponieważ nie wskazane jest używać matujących kremów na noc - lepiej wtedy maziać się czymś treściwszym. :)
Wydajność kremu pierwsza klasa! Używam od końca czerwca i została mi jeszcze połowa opakowania.
Cóż mogę więcej powiedzieć? Bardzo polecam ten kremik osobom z które nie mają może wybitnie tłustej skóry, ale mają problem z pojedynczymi wypryskami czy rozszerzonymi porami skóry.

Zapraszam też na moje pierwsze rozdanie! Link po prawej stronie bloga na pasku nawigacyjnym :)

25 comments:

  1. pierwszy raz to widzę ;)
    fajne ma to opakowanie ta buteleczka ;)

    ReplyDelete
  2. pierwszy raz się z nim spotykam :] ciekawy produkt.

    p.s
    świetny lakier na drugim planie :)

    ReplyDelete
  3. Jeżeli mogę spytać to powiedz ile masz obserwatorów

    ReplyDelete
  4. Też go testuję właśnie. :)

    ReplyDelete
  5. Kolejny krem na który mam ogromną ochotę, a mam już 3. :D

    ReplyDelete
  6. Mam żel i tonik z tej serii, ale kremu jakoś nigdy nie miałam w zamiarach kupić.. może jednak się skuszę, gdy tylko zdejmę sobie bana na zakupy :D






    Zerknij, jeśli chcesz.

    ReplyDelete
  7. Ciekawy krem, lubię Bielendę :) ale nie potrzebuję matowienia, bo mam suchą skórę, więc chyba się nie skuszę ;)

    dodaję do obserwowanych i z uśmiechem zapraszam Cię do mnie (zachęcam do udziału w konkursie) =)

    ReplyDelete
  8. Zobaczymy :)) na razie używam zwykłej Nivei Soft i na dzień AA ;) jak mi się skończy, to będę szukać czegoś innego :D

    ReplyDelete
  9. Póki co jestem bardzo zadowolona. Lekki, nie zapycha, rzeczywiście matuje skórę - dobra alternatywa dla dotychczas stosowanej przeze mnie Bielendy. Nie stosuję go jednak na noc, bo wolę bardziej treściwe formuły. A ty? Używasz go na noc?

    ReplyDelete
  10. na ROK?! rany boskie! Tobie naprawdę należy się ban na zakupy! :D

    ReplyDelete
  11. kurcze szkoda ze ten zapach limonki wietrzeje :(

    ReplyDelete
  12. dzięki! Haha, nie wiedziałam, ale lubię reggae, bo mnie pozytywnie nastraja do życia:).
    Ciekawy ten krem! Jak "wykończę" swoje to może bym go kupiła, gdzie go można nabyć i za ile? :):*

    ReplyDelete
  13. pewnie ma swietny zapach!
    andzela-fashion.blogspot.com

    ReplyDelete
  14. Fajne opakowanie :D
    http://kosmetolook.blogspot.com/

    ReplyDelete
  15. No tak, co do maseczek to nie jesteś sama.. powinni je wycofać ze sklepów, żeby nie kusiły :D

    ReplyDelete
  16. miałam w planach jego kupno, a zobaczyłam "U majorki" twój blog z recenzją więc zerknęłam. Jednak jest dobry. To dobrze ;) Jednak go kupie. A chciałam się zapytać: napisałaś, że na noc smarujesz się "czymś treściwszym" miałaś jakiś konkretny krem/żel na myśli?

    dodaję do obserwowanych. Muszę mieć twój blog na oku, bo jestem ciekawa kolejnych postów ;)

    ReplyDelete
  17. Haha :)

    Super wyglada opakowanie :) A skoro piszesz, ze jeszcze dobrze działa to nic tylko biec do sklepu i kupowac :D

    ReplyDelete
  18. Chyba wypróbuję ;)
    Zapraszam do mnie.
    Obserwujemy?

    ReplyDelete
  19. a taki mam pędzelek :
    http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/85a5f6238072dc04.html

    ReplyDelete
  20. Ciekawa recenzja i już wiem że moge brać ten krem :) Osttanio zwróciłam na niego uwagę w drogerii ale nie byłam pewna czy będzie dobry

    ReplyDelete
  21. wygląda fajnie

    ciekawa recęzjaa

    ReplyDelete
  22. wygląda zachęcająco, mimo że nie używam kremów ;)
    i jeśli rzeczywiście matuje to już na pewno zwrócę na niego uwagę :)

    ReplyDelete
  23. Fajne opakowanie, śliczna kuleczka :)

    ReplyDelete