Wednesday, 31 August 2011

MMM! Zapach wakacji zamknięty w butelce? Tak! St.Ives, Nawilżający żel pod prysznic - Ogórek i Melon.


Eh... muszę to powiedzieć. Dzisiaj jest ostatni dzień wakacji. :( Jestem tak nieszczęśliwa, że sobie nie wyobrażacie. Ale ten rok szkolny zapowiada się i tak ciekawie. Idę do drugiej klasy LO, w przyszłe wakacje mam 18 urodziny, w kwietniu robię prawko, zaczynam pracę (na razie w soboty i dni wolne od szkoły), przeprowadzam się do Gdańska - więc będzie naprawdę ciekawie. Ale teraz czas na obiecaną recenzję. :)

Obietnice producenta:
Od stuleci Szwajcarzy rozwijają i udoskonalają tajemnice naturalnie pięknej skóry. Tylko St.Ives poznał te sekrety i zamknął w recepturze nawilżającego żelu pod prysznic. Orzeźwiający zapach żelu ożywia Twoje zmysły, a cudownie lekka piana delikatnie oczyszcza skórę, zostawiając ją gładką i miękką w dotyku.


Skład:

Z tego co mi wiadomo, są jeszcze 3 wersje tego żelu: z kolagenem i elastyną, odświeżający błękit, energizujące owoce cytrusowe. Mi najbardziej z tych wszystkich podobała się wersja z melonem.
Opakowanie jest ot zwykłe, co wcale nie znaczy, że to źle. Nie otwiera się przypadkiem w kosmetyczce za co mu dziękuję, bo zawsze jak się pakuję nachodzi mnie taka tzw. schiza. Pojemność jest genialna -343 ml i mi jak na razie starczył na miesiąc, a jeszcze mam 1/3 opakowania. Zapach jest GENIALNY! Po prostu piękny. Taki słodki, ale nie przytłaczający, orzeźwiający i dający kopa na cały dzień. Niestety znika po jakiejś godzinie od umycia się.  Konsystencja żelu jest trochę lejąca i na początku można wylewać zbyt dużo na rękę, jednak po kilku seansach można się nauczyć to obsługiwać. Serio do umycia się wystarczy niewielka ilość żelu. Nie pieni się baardzo ale jest bardzo jakby to powiedzieć rozciągliwe? Hehe, domyślicie się chyba o co mi chodzi. :) To nie jest z gumy ale jak się tak mydlisz i mydlisz to z miejsca na miejsce się ciągnie za tobą ta pianka. Kropka wielkości ziarnka grochu starcza na umycie mojej 1 nogi, co przy 180 cm jest wyczynem ;p Żel nie wysuszył mojej skóry i nie muszę się balsamować po jego użyciu. Coś jest w tej formule norweskiej. Podsumowując polecam ten żel nie tylko na lato ale też kiedy za oknem będzie deszcz, śnieg i inne pogodowe usterki. Powrócą wam wspomnienia ciepłych dni lata (o tych zimnych zapominamy). :)

Przypominam, że dzisiaj kończy się moje rozdanie. :) Link do rozdania po prawej stronie na pasku organizacyjnym i notka niżej. :)

17 comments:

  1. Wygląda że będziesz miała ciekawy rok :)
    Żel wygląda fajnie, może kupię :)

    ReplyDelete
  2. melon i ogórek - mmmmmm brzmi smakowicie:D uwielbiam takie zapachy w produktach do pielęgnacji ciała:)

    Pozdrawiam, evecandy.blogspot.com

    ReplyDelete
  3. nie tylko ty jesteś nieszczęśliwa

    ReplyDelete
  4. Uwielbiam takie zapachy:)

    ReplyDelete
  5. Musi być świetny, kocham takie kombinacje zapachowe!

    ReplyDelete
  6. Bardzo lubie melonowe zapachy :D zapraszam do mnie na rozdanie :)

    ReplyDelete
  7. Ja wolę żele bezzapachowe, apteczne lub dla najmłodszych.Zapachowe kupuję raz na jakiś czas.A gdzie można kupić ich produkty bo chyba w rossie czy naturze ich nie ma?

    ReplyDelete
  8. nie lubię zapachu ogórka w kosmetykach... jednak to połączenie z melonem brzmi fajnie... :)

    przeprowadzasz się do Gdańska? :) fajnie :)
    pozdrowienia od gdańszczanki :)

    ReplyDelete
  9. Musi mega świeżo pachnieć! Idealny na poranny prysznic. :) Idziesz do drugiej LO? Współczuję. Najgorsza klasa. Masa nauki, nawał materiału i brak czasu na cokolwiek. Jedyny plus to osiemnastki i połowinki. :) Chociaż maturalna klasa wcale nie lepsza. :< Przeraża mnie ten rok szkolny!

    ReplyDelete
  10. ciekawa jestem tej wersji z cytrusami:)

    ReplyDelete
  11. Doskonale Cię rozumiem, również idę teraz do drugiej LO aczkolwiek pracuję już od roku w same weekendy. Czasem trudno się wyrobić tu i tu. Także powodzenia. Co do żelu wprost uwielbiam takie zapachy, wystarczy, że powącham już mam lepszy humor :D

    ReplyDelete
  12. Zapach musi być niesamowity :] ogórek kojarzy mi się ze świeżością....cudo!

    ReplyDelete
  13. Prawda ale np. ja w trzeciej klasie odpuszczam pracę bo już nie wyrobiłabym z maturą, za to pracuje całe wakacje jako kelnerka :) No i akurat nie na samochód zbieram a na urządzenie mieszkania, bo później jak będę ja spłacać to tak łatwo nie będzie ;)

    ReplyDelete
  14. Lubię takie kombinacje zapachowe :).
    Gratuluję zmian w życiu :)

    ReplyDelete
  15. co za dziwna pojemność - 343ml :) poza tym uwielbiam zapach melona i kosmetyki st. ives jednocześnie!

    ReplyDelete
  16. Nie miałam go ale chętnie wypróbuję, bo lubię świeże zapachy:)

    ReplyDelete
  17. wow nie widziałam takiego cudaka...:)

    ReplyDelete