Tuesday, 5 July 2011

Cellulitowi mówimy nie! Eveline, Slim Extreme 3D, Serum intensywnie wyszczuplające + ujędrniające ANTYCELLULIT


Hej!
Po ogromnych testach kolorówki (spokojnie, będzie jej jeszcze duuużo na moim blogu), chcę przedstawić Wam kilka produktów do pielęgnacji ciała i twarzy. Na początek coś do ciała.

Obietnice producenta:
Serum intensywnie wyszczuplające + ujędrniające
Antycellulit 3D

Trzystopniowa kuracja modelująca:
-redukuje tkankę tłuszczową
-wysmukla sylwetkę, modeluje ramiona, uda, brzuch i pośladki
-skutecznie walczy z "upartym" cellulitem, wygładza rozstępy i przeciwdziała ich powstawaniu
Innowacyjna formuła Serum Intensywnie Wyszczuplającego Slim Extreme 3D, opracowana w laboratorium Eveline Cosmetics została mocno wzbogaca w składniki aktywne, dzięki czemu błyskawicznie modeluje sylwetkę. Zawarty w kosmetyku i opracowany wyłącznie w celu rzeźbienia i ujędrniania ciała kompleks Lipocell-Slim i L-karnityna przyspieszają metabolizm, efektywnie redukując podskórną tkankę tłuszczową.

Wyselekcjonowane składniki:
-Isocell Slim, Centella asiatica, kofeina i wyciąg z bluszczu intensywnie stymulują proces spalania kwasów tłuszczowych, blokują ich syntezę oraz przyspieszają odpływ limfy z tkanki tłuszczowej. Dzięki temu serum skutecznie likwiduje efekt "skórki pomarańczowej" jednocześnie modelując sylwetkę.
-Kolagen i elastyna błyskawicznie poprawiają jędrność, gładkość i elastyczność skóry. Miłorząb japoński zapobiega powstawaniu nowych rozstępów, wygładza i rozjaśnia już istniejące.
-Pielęgnacyjna formuła serum zawierająca minerały wód termalnych Północnej Bretanii oraz wyciąg z alg laminaria głęboko nawilża i doskonale odświeża skórę.
-Przyjemne uczucie chłodzenie towarzyszące aplikacji jest gwarancją natychmiastowego działania serum. Aktywne składniki zawarte w recepturze kosmetyku działają synergicznie zapewniając szybką i skuteczną kurację.

Skład:
Purified Water, Glycerin, Centella Asiatica, Laminaria Hyperborea, Cetyl Alcohol, Ginkgo Biloba, Caffeine, Propylene Glycol, Glyceryl Stearate SE, Glycine Soja Oil, Dimethicone, Sodium Polyacrylate, Sodium Salicylate, Lecithin, Silica, Maris Sal, Hedera Helix, Lecithin, Carnitine, Ubiquinone, Hydrolysed Collagen, Hydrolysed Elastin, DMDM Hydantoin, Menthol, Isopropyl Alcohol, Phenoxyethanol, Methylparaben, Butylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Fragrance.

Cena: ok 16 zł/ 200ml
Dostępne w większości drogerii.




Opakowanie jest bardzo proste, ot zwykła tubka. Mieści w sobie 200ml serum, ale dość często można spotkać gratisowe pojemności. Łatwo z niego wydobyć produkt.
Zapach po otwarciu jest dość charakterystyczny dla tego kosmetyku, ciężko jest mi go opisać.
Konsystencja kosmetyku jest przyjemna, taka pośrednia między kremem, a żelem. Pozwala ona z łatwością rozsmarować serum w ciało. Sprawia też, że produkt jest wyjątkowo wydajny, bo potrzebna jest naprawdę mała ilość, żeby pokryć wybrane partie ciała.
Tuż po nałożeniu czuć baaaaardzo przyjemny chłód! To znak, że produkt działa. Przy pierwszym użyciu myślałam, że mnie totalnie zamrozi, jednak w biegiem czasu, moc rażenia jest słabsza. Polecam po nałożeniu na ciało szybko umyć ręce, bo jedno dotknięcie w twarz albo inną część ciała może się skończyć nie przyjemnym w tym wypadku chłodzeniem.
A teraz najważniejsza część: działanie. Jak widać producent twierdzi, że to serum pomoże na każdą dolegliwość skóry na ciele. To jest nieprawda - nie działa na wszystko. Zacznę od tego co robi. :)
Na pewno redukuje cellulit - to ma się jak w banku. Od kiedy używam tego kosmetyku, nogi są jędrniejsze i mniej "sflaczałe". Ładnie napina skórę i sprawia, że jest jędrna i nawilżona. Co do działania wyszczuplającego - tego zbytnio nie mogę stwierdzić, ponieważ przed rozpoczęciem używania nie zmierzyłam obwodu ud. Tak samo redukcja rozstępów jest nam obiecana na wyrost. Mam ich trochę na nogach, ponieważ bardzo szybko urosłam - mam 180cm wzrostu i to niestety normalna przypadłość. Blizny te jak były, tak są.
Warto podczas stosowania tego kosmetyku, często robić peelingi, szorować newralgiczne miejsca gąbką. Kolejną dobrą radą jest używanie tego kosmetyku bezpośrednio przed rozpoczęciem wysiłku fizycznego. To potraja jego działanie. Wtedy efekt szczuplejszych nóg jest gwarantowany i wydaje mi się, że osiągnie się go szybciej niż bez używania tego produktu.
Reasumując: bardzo polecam ten produkt, jeśli chcecie się pozbyć cellulitu i trochę wspomóc odchudzanie. Nie dość, że ma przystępna cenę, to jego działanie jest genialne! Chcę też powiedzieć, że firma Eveline ma na rynku naprawdę dużo produktów z tej serii więc każdy znajdzie coś dla siebie.

A jakie jest Wasze zdanie na temat tego produktu? Używałyście go kiedyś? A może polecacie coś innego? Koniecznie piszcie w komentarzach!

36 comments:

  1. mam i polubiłam bardzo ten produkt jeszcze za krótko go używam by stwierdzić czy dał rade mojemu celolitowi ale bardzo przyjemnie napina skórę i staje się ona jędrniejsza

    --------------------
    kosmetozakupoholika.blogspot.com

    ReplyDelete
  2. Uwielbiam te serum i krem z tej samej serii ! Są świetne a efekt chłodzenia rewelacja!

    ReplyDelete
  3. Chyba spróbuję, bo słyszałam dużo pozytywnych opinii o tym. Mam nadzieję, że cellulit pójdzie w zapomnienie, bo chociaż nie jest zbytnio widoczny, to go nienawidzę :D

    ReplyDelete
  4. Tak, tak, po ostatnim produkcie Vipery do makijażu wrzucę swatche wszystkich produktów ;). A wszystko przez to, że zrobiłam jedną fotkę, na której są wszystkie swatche... Haha :P.

    ReplyDelete
  5. jak narazie nie mam celulitu, ale recenzja zachęca do kupienia :)

    ReplyDelete
  6. ciekawe, miałam sobie nawet kupić.Chwilę nie ufałam tej firmie bo to co kupiłam nie działało.Może ten kosmetyk będzie działam!
    ----
    u-majorki.blogspot.com

    ReplyDelete
  7. Jak będę miała problem z cellulitem to sięgnę po ten produkt! Przydatna recenzja:)

    ReplyDelete
  8. No ja właśnie mam 17 lat, jestem szczupła a tu ten cellulit na tyłku, na szczęście normalnie go nie widać tylko jak się napnie :D
    Ale znalazłam świetne rozwiązanie - masaż gąbką Syrena. Proste i genialne :)

    ReplyDelete
  9. wiesz co ? ten post bardzo mi sie przyda, poniewaz tez myslalam o takim produkcie, na moj "sflaczaly " nieco brzuch, na pewno po niego siegne ! pozdrawiam i obserwuje ;)

    ReplyDelete
  10. Chyba się zaopatrzę. Celluitu nie mam, ale nie zaszkodzi troszkę ujędrnić skóry przed wyjściem na plażę. :)

    ReplyDelete
  11. Na szczęście nie mam problemów z cellulitem :D.
    Pozdrowionka ;)

    ReplyDelete
  12. Czego mi zazdrościsz? :o

    ReplyDelete
  13. Ja jak na razie cellulitu nie mam, ale jeśli bym miała to bym na pewno kupiła :)

    ReplyDelete
  14. o ten mi się podoba, muszę go gdzieś zapisać. Nie żebym miała celullit, ale jak napnę skórę ręką to widać grudki, czyli lada moment będą na skórze, więc trzeba zacząć walczyć.

    I że chłodzi to dla mnie ogromny plus, bo ja z kolei mam naczynka na udach popękane i nie mogę tych rozgrzewających używać.

    Ach i nie ma urea w składzie... mrrr chyba się po niego wybiorę następnym razem =]

    ReplyDelete
  15. Kurcze mam te same serum i jak dla mnie to chłodzi lekko a nie mrozi.No nie wiem może mam dziwną skórę :)

    ReplyDelete
  16. Oo :) u mnie też za niedługo pojawi się recenzja o nim :) jestem w trakcie używania i bardzo sobie go chwalę. Ujędrnienie widoczne jest bardzo dobrze, ale redukcja rozstępów niestety nie :)

    ReplyDelete
  17. Ooo musze go sb kupić ja go napotkam ;))
    Licze na revanż ;D
    http://stokrotqa.blogspot.com

    ReplyDelete
  18. o ciekawy blog i recenzja

    zapraszam do mnie na www.kachaziele.bloog.pl

    lub na ahhmniam.bloog.pl

    ReplyDelete
  19. looks great
    xx the cookies
    share the feeling
    <3 visit

    ReplyDelete
  20. już go testowałam, jest świetny! choc czerwony jest jeszcze lepszy.

    ps. Dodaję Cię do obserwowanych i zapraszam na moje rozdanie ("giveaway" po prawej stronie bloga, ) - do wygrania jest DROGOCENNY naszyjnik-serduszko, który bardzo by do Ciebie pasował :)
    Poza tym byłoby mi szalenie miło, gdybyś zechciała również mnie obserwować..! Bardzo mi na tym zależy :)

    chocarome.blogspot.com

    ReplyDelete
  21. Moja mama go używała i chwaliła :)
    Poobserwujemy się?
    Zapraszam do mnie :)

    passionelka.blogspot.com

    ReplyDelete
  22. Jest fajne i rzeczywiście działa, ale niestety tylko, gdy się je regularnie stosuje...Efekt nie jest trwały. Na początki cellulitu wystarczy, ale warto też przeanalizować dietę i wyrzucić z niej np. śmieciowe jedzenie - pomoże tak samo, jak serum;)

    ReplyDelete
  23. Fajny blog !Dodaje do obserwatorów i licze na to samo ;].Zapraszam do mnie na http://rybciaxx.blogspot.com/

    Ps.Sorka że nie jestem jako -rybciaxx-popsułam coś.

    ReplyDelete
  24. to chyba najważniejsze, przynajmniej dla mnie, aby nie był testowany na zwierzętach :)

    nowa notka, zapraszam serdecznie na rewanżyk :D
    hilda-fashion.blogspot.com

    ReplyDelete
  25. Ja podchodzę z dystansem do tego typu kosmetyków. Nie chce mi się wierzyć, że krem z takiej tubki jest antycellulitowy. Póki co nie potrzebuję i mam nadzieję, że potrzebować nie będę... Z drugiej strony zawsze mnie zastanawia to ujędrnienie dlatego byłabym skłonna używać tego typu kosmetyku dla ujędrnienia. Jednak gdybym stosowała ten kosmetyk dość długo i nagle go odstawiła, czy wówczas skóra by mi nie "sflaczała"? Czy moja skóra w jakimś stopniu nie uzależniła by się od kremu? Czy miałaś może tak, że używałaś, używałaś tego kremu czy też innego, zrobiłaś przerwę i wówczas zauważyłaś różnicę na gorsze po przerwaniu smarowania skóry czy skóra pozostała taka sama kiedy stosowałaś produkt?

    ReplyDelete
  26. Lubię to serum, lubię :D
    Zostałaś oTAGowana!
    http://obojetniejaka.blogspot.com/2011/07/mini-rozdanie.html
    Zapraszam do zabawy:)

    ReplyDelete
  27. ale czy prawda jest, że po 2 tgodniach widac efekty ? ;) a rondo w kapeluszu, wcale nie jest takie duze ;p nawet jesli,to ja lubie sie wyrozniac ;p

    ReplyDelete
  28. oj to widzę, że mogłybyśmy sobie uścisnąć dłoń jeśli chodzi o wzrost i rozstępy - mam to samo ;)

    ReplyDelete
  29. Ciekawy blog :)
    Muszę sobie to kupić :)

    Zapraszam na mojego bloga:
    http://sandrusss.blogspot.com/

    ReplyDelete
  30. nie używałam, ale kiedyś może spróbuję :)
    Pozdrawiam i obserwuję :)

    ReplyDelete
  31. No oczywiście, że wysiłek fizyczny to podstawa. Nawet nie wyobrażałam sobie, że można by tylko leżeć, wcierać tonami krem i liczyć na efekty. Teraz jestem skłonna go użyć ale tylko ze względu na ujędrnienie bo również nie wierzę, że to "lekarstwo na cellulit". Może gdybym wraz z ćwiczeniami stosowała taki krem to ujędrnienie mojego ciała byłoby lepsze... Wypróbuję...

    ReplyDelete
  32. mnie kurcze uczulił, bo pod skórą na udach pojawiły się jakies dziwne krostki, jak tylko odstawiłam za dwa dni wszystko przeszło. Dałam mu 2 szanse ale historia się powtórzyła :(
    mój ulubiony to Nivea Goodbye Callulite, ale starałm się go chwytac tylko w promocji,bo kosztuje normalnie 40 zł :p
    pozdrawiam :)

    ReplyDelete