Saturday, 18 June 2011

Zagubiona kredka Vipery, Ikebana Albino 020 i awokadowe niebo z masłem do ciała z Bielendy. :)


Witajcie dziewczyny!
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją dwóch produktów. Pierwszy dostałam już jakiś czas temu, jest to kredka z Vipery, którą używa się do frencha. Nie mogłam się zabrać do testów, bo moje paznokcie wołają o pomstę do nieba. Leżała w czeluściach mojej kosmetyczki, aż w końcu stwierdziłam, że oddam ją siostrze mojego chłopaka. Kaśka skrupulatnie testowałą kredkę i opowiedziała mi co o niej sądzi. Zrobiła też zdjęcia, tego jak wygląda kredka. Więc już wiecie, że te piękne paznokcie nie są niestety moje. :) Dobra a więc zaczynamy!

Producent dodał kredkę do oferty na swojej stronie internetowej, bo wcześniej nie było o niej nic wiadomo: Klik


Obietnice producenta:

Kredka do Paznokci Albino

Produkt wybielający optycznie płytkę paznokcia od spodu
Doskonały do ekspresowego francuskiego manikiuru
Daje efekt naturalnie wyglądających, zadbanych paznokci.

Cena: Nie ma nigdzie podanej, ale napewno będzie w granicach 10 zł

Dobra, teraz czas na ogólne wrażenia. Wizualnie produkt spodobał się mi i Kasi. Firma ładnie opakowała tę kredkę.
Co do ogólnego wrażenia z malowania, rysik jest twardy, dla niektórych to plus, dla innych minus. Jesli nie lubicie twardych kredek, tę można wcześniej zamoczyć w wodzie i po tej czynności maluje się nią, jak masełkiem.



Jak widzicie, efekt nie powala. Końcówki paznokci są wyrazistrze i owszem drugie zdjęcie jest z lampą, jednak efekt nie jest skłamany.
Co do trwałości, jest przerażająco krótka. Moja testerka mogła cieszyć się takimi paznokciami do pierwszego mycia rąk. Kosmetyk poprostu się zmył.

Ogólnie, kredka jest wg mnie po to, że jak jesteście gdzieś poza domem i nagle wasz french się odprysł, możecie nią go szybko naprawić. Tu sprawdza się idealnie. Prawdziwego, pięknego frencha jednak nie zastąpi.

A teraz czas na recenzję masła do ciała z Bielendy.


Obietnice producenta:
Masło do ciała AWOKADO o pięknym tropikalnym zapachu to bezpieczny kosmetyk polecany do całorocznej pielęgnacji skóry suchej i odwodnionej.

Działanie:
Intensywnie i trwale nawilża głębokie warstwy skóry, delikatnie ją natłuszcza i skutecznie regeneruje. Zatrzymuje wodę w naskórku, likwiduje uczucie nieprzyjemnego napięcia skóry, wzmacnia ją, przywraca jej jędrność i elastyczność. Skutecznie odbudowuje i zmiękcza naskórek; koi, łagodzi podrażnienia.

Efekt:
Optymalnie nawilżona, promienna, zregenerowana skóra. Podrażnienia, szorstkość i łuszczenie się naskórka zredukowane. Uczucie napięcia i pieczenia skóry zlikwidowane.

Skład:
Aqua (Water), Ethylhexyl Stearate, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Urea, Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Glyceryl Stearate, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-18, Glycerin, Cyclopentasiloxane, Ethylhexyl Cocoate, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Dimethicone, Elaeis Guineensis (Palm) Oil, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Ethylene/Propylene/Styrene Copolymer, Butylene/Ethylene/Styrene Copolymer, Ammonium Acryloyldimethyltaurate/VP Copolymer, Xanthan Gum, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Butylparaben, Isobutylparaben, DMDM Hydantoin, Parfum (Fragrance)

Cena: 15zł / 200ml
Dostępne w dregeriach.


To masło jest genialne! Ma piękny zapach tropików, który pobudza zmysły. Zapach ten również bardzo długo się utrzymuje.
Jego właściwości nawilżające są cudowne! Idelany dla suchej skóry, która jest podatna na wszelkie podrażnienia.
Wchłania się w miarę szybko, pozostawiając skórę miękką i przyjemną w dotyku. Nie ma uczucie ściągnięcia, przy nim można zapomnieć, że wogóle istnieje takie zjawisko.


Konsystencja jest ani za gęsta ani za żadka. Idelanie rozprowadza się po ciele.
Bardzo wydajne, mi na spółę z mamą wystarczyło na miesiąc.
Cena również nie odstrasza, jak wiadomo The Body Shop ma monopol na masła do ciała, ale to jest wg mnie nawet lepsze! I to właśnie dzięki cenie.
Opakowanie jest duże i poręczne.
Polecam z całego serca! Jest to najlepsze masło jakie miałam.

A wy dziewczyny co sądzicie o tych kosmetykach? Używałyście ich? Piszcie w komentarzach o waszych ulubionych masłach do ciała!

PS: Następna notka będzie o Bazie pod cienie z Hean. :)

Konkurs u Desire:


Link do konkursu: Klik
Do wygrania są naprawdę świetne nagrody!

7 comments:

  1. Ma świetne paznokcie, moje też są w okropnym stanie jak na razie ;/ A masło mnie zaciekawiło, bo aktualnie poszukuję jakiegoś fajnego :)

    ReplyDelete
  2. hmm też mnie interesują białe kredki do paznokci =] Ale trwalsze niż ta =]

    ReplyDelete
  3. Dziekuje:)
    Ja mam taka biala kredke do paznokci, ale totalnie sie nie sprawdza, bo ja mam te koncowki mocno biale, ne przeroczyste i wogole jej nie widac:\

    ReplyDelete
  4. Też mam taką kredkę do paznokci,ale prawie jej nie widać : /
    Zapraszam do mnie : i-like-rain-x3.blogspot.com
    + dodałam się do obserwatorów - liczę na to samo.

    ReplyDelete
  5. Ooo ja wielka fanka maseł, jestem zauroczona opisem "zapachu tropików" ;)

    ReplyDelete
  6. Fajne kosmetyki! BTW ZAPRASZAM CIĘ NA KONKURS REGAL ROSE NA MOIM BLOGU! NAGRODĄ JEST ŚLICZNY PIERŚCIEŃ Z KRZYŻEM!
    http://agnieszkowa-szafa.blogspot.com/2011/06/konkurs-regal-rose.html

    ReplyDelete
  7. Nie lubię takich kredek, choć używałam tylko jednej..

    ReplyDelete