Thursday, 30 June 2011

Te wkurzające cekiny... Hean, Colour Celebration - róż do policzków, nr 272.


Cześć dziewczyny!
Na wstępie chcę Wam podziękować, za tyyyyle pozytywnych komentarzy pod ostatnim postem! Jesteście kochane i zachęciłyście mnie do wstawiania więcej takich notek. :)
U mnie po staremu, aktualnie wywalamy niepotrzebne rzeczy, aby nie zagracic nowych mieszkan. :)
Po tytule posta i zdjeciach widzicie, o czym będę dzisiaj pisać. Nadszedł czas na ostatnią recenzję kosmetyków Hean - różu do policzków. Uprzedzam, że nie używam takowych produktów i jest to mój pierwszy róż.

Obietnice producenta:
Najwyższej jakości kosmetyk wypiekany z dużą ilością migoczących iskierek. Pięknie rozświetla i modeluje owal twarzy. Trwały i wydajny w użyciu.
Delikatna, pudrowa konsystencja sprawia, że róż łatwo się rozprowadza i nie pozostawia smug.
Róż może być również stosowany jako cień rozświetlający na powieki - na sucho lub na mokro.

Zdjecie pochodzi z oficjalnego bloga Hean: www.heankosmetyki.blogspot.com - Klik
Numery od lewej: 271,272,273
Cena: 10,99zł / 3,6g
Dostępna na stronie internetowej: Klik
Oraz w wybranych sklepach: Klik


Zacznę standardowo o opakowania. Jest estetyczne, proste. Na samym początku miałam problemy z otwarciem. Klin mocno trzymał, ale z czasem ładnie się wyrobił i już nie ma tego problemu.



No i teraz zacznę wiązankę tego co mi się nie podoba. Po otwarciu opakowania, bardzo dużo produktu znajduje się na brzegach. Jak użyłam go pierwszy raz, to się pobrudziłam. Zaznaczę, że nawet jak leży na półce, to jakimś dziwnym trafem, magicznym wręcz, róż się kruszy.


Róż dostałam w kolorze nr 272. Jest to ciepły róż ze złotymi drobinkami.
Konsystencja jest w sam raz, przyjemność nakładanie nie - brokat wędrował u mnie po całej twarzy i było go nachalnie widać.



Nie wiem dlaczego, ale dzisiaj nie miałam weny robienia zdjęc. Nie mogłam nic uchwycić.
Dla mnie róż jest zbyt widoczny, świeci się jak kula dyskotekowa. Przecież z tego co wiem, ten rodzaj kosmetyku ma nam dać efekt zdrowego rumieńca, a nie placów różu z brokatem.
Co do trwałości, róż trzyma pół dnia, drobinki nawet do rana.
Co do użytkowania jako cienie do powiek, najlepiej wg mnie nadaje się kolor nr 273.
Ten róż, dla mnie (zaznaczam - DLA MNIE), jest totalnie nietrafiony.

Ogólne wrażenia na temat kosmetyków Hean, są bardzo pozytywne! Nie dajcie się zwieść opini o różu. Poprostu nie lubię takich kosmetyków, a ten zamiast mnie przekonać jeszcze utwierdził w moim przekonaniu.
Baza pod cienie i cienie do powiek są genialne! Polecam je każdemu i mam zamiar w przyszłości zaopatrzyć się w kilka rzeczy z tej firmy.

A teraz czas na kolejne testy. Otóż nie pochwaliłam się Wam, ale wygrałam rozdanie u Kamili (jej blog Tu).
Wygrana zobowiązuje, warunkiem jest to, że muszę napisać recenzje na blogu i wysłać linka do Kamili z "dowodem" :). Ale nawet bez tego bym Wam o nich napisała. Także, recenzje już niedługo!



Mam nadzieję, że notka Wam się spodoba. Piszcie koniecznie w komentarzach, czy używałyście któregoś z tych kosmetyków!

PS: Jeśli się Wam ten róż spodoba mimo wszystko, to z góry mówię, że będzie dołączony do mojego rozdania z okazji setki obserwatorów - a to może będzie już niedługo. Nie chcę trzymać czegoś, co mi jest niepotrzebne, a ktoś może namiętnie używać. Piszcie co o tym sądzicie, jestem ciekawa waszych opini. :)

Rozdanie u TheOleskiii

Rozdanie u kobiecych wariacji

40 comments:

  1. Świetną masz jakość zdjęć, jestem pod wrażeniem. Ten róż również posiadam, ale ogólnie nie używam róży więc będę musiała w jakiś sposób go komuś oddać :)

    i jeszcze prośba o podanie mi efektów olejowania, czy się opłaca z tym bawić, jakie masz wskazówki dla początkujących ( czyli dla mnie) ;D czekam na odpowiedzi i pozdrawiam !

    ReplyDelete
  2. Ja dostałam ten najjaśniejszy róż, ale mój się nie kruszy i jestem z niego zadowolona :)

    ReplyDelete
  3. Gratuluję wygranej ;-)
    Chciałabym wypróbować te cienie :<

    ReplyDelete
  4. przypomina mi trochę róże Bourjois swoją konsystencją ;)

    ReplyDelete
  5. Ja miałam raz tylko styczność z kosmetykami tej firmy i szczerze mówiąc, dla mnie są beznadziejne, strasznie słaba jakość. Ale może skuszę się na bazę, bo jest trzykrotnie tańsza (przy większej pojemności!) od Lumene, której używam. W sumie to jutro po prostu ją kupię :D
    A cieni trzymam się Inglota i na razie nie zmieniam :)
    A Twoje recenzje bardzo mi się podobają, rzetelne :)

    ReplyDelete
  6. Nie miałam nigdy do czynienia z tymi kosmetykami nio jakos do mnie nie przemawiają)

    ReplyDelete
  7. Pisałam już do Hean, ale nie odpisują ^^

    ReplyDelete
  8. Do mnie ten róż nie przemawia, nie miałam do czynienia z nim nigdy, ale sama ilość brokatu mnie odstrasza :O

    ReplyDelete
  9. Szczerze mówiąc wolę matowe róże.
    ----------
    u-majorki.blogspot.com

    ReplyDelete
  10. Tony brokatu odstraszają mnie skutecznie od tego różu ;)

    ReplyDelete
  11. Też mam ten róż, tyle że właśnie 273 :D. I mam jakoś inne odczucia, faktycznie pół dnia trzyma, ale u mnie się łatwo nakłada, nie ciapie i można uzyskać zarówno delikatny jak i mocniejszy efekt :). A doświadczenia z różami też nie mam, to mój drugi. Niestety.. dziś moja siostra go zrzuciła przypadkiem na podłogę i pękł na pół, buu :<. No, ale używać jeszcze sięda!
    Gratuluję wygranej! Ja nie mam szczęścia i nigdy mi się nie udało nic wygrać, no ale i tak próbuję, głupia, haha :D. Czekam na recenzje!;*

    ReplyDelete
  12. Tak tak, ale słuchaj, z Viperą było jeszcze lepiej! Przysłali mi RÓŻ, który jest BRĄZOWY, także hmm, haha :D. Ale jest też fajny, bezdrobinkowy (tzn są, ale na buzi nie widać), daje naturalny efekt.
    Ja różu na codzień nie używam, tylko na większe wyjścia jakieś.. no ale:D. Ten z Hean mi bardzo pasuje.
    Ja za to mam buźkę ze skłonnością do błyszczenia i przetłuszczania się, buu ;o

    ReplyDelete
  13. blog jest naprawdę świetny.
    muszę wpadać tu częściej :)
    pozdrawiam. ;-*

    ReplyDelete
  14. Hmmm bardzo ciekawy ten róż. ja je uwielbiam ;)) tzn ogólnie róże, a tutaj szkoda, że jest brokat bo gdyby nie on mógłby być diealny ;))

    ReplyDelete
  15. Bardzo mi się podoba ten róż. Sama czegoś ostatnio szukam ;) A ile masz wzrostu, że takich szpilek nie moglabys nosic? :)

    ReplyDelete
  16. A mi się bardzo podobają Twoje zdjęcia. Świetna jakość, zazdroszczę. :)
    Ja osobiście też nie lubię produktów z drobinkami. Zdecydowanie bardziej wolę te matowe.

    ReplyDelete
  17. to sie tak wydaje ze az 2 lata i w ogóle ;)) ale minie baaaaardzo syzbko, nim się nie obejrzysz, a będziesz pisać jakąs pracę na polski ustny ;DDD

    noo a brokatu zbytnio pewnie zdjąć się nie da.. ale mimo wszytsko może być odpowiedni na jakiegoś sylwestra imprezę czycoś ;))

    obserwuję ;))

    ReplyDelete
  18. Uu no to wysoka ;/ ale facet nie musi sie do Ciebie schylać, także tutaj masz ten plus :) ja lubię wysokich mężczyzn, ale mam tylko 160 i zawsze śmiesznie to wygląda, gdy z jakimś się spotykam.

    ReplyDelete
  19. Ojj tam przez dwa lata się wyorbisz i będzie git ;)) też dla mnie najgorszy poslki, ale całe szczęście jego wynik nie ma nic do gadania w mojej maturze ;))
    a noo aleeee raz na jakiś czas można sobie pozowlić na przekolorowaną wtarz ;DDD

    ReplyDelete
  20. Kocham się w różach i brązach, są świetne! <3

    ReplyDelete
  21. Oj, ale jak będziesz miała grzywkę to będzie jeszcze gorzej, bo zasłoni ona czoło i nie będzie mogło "oddychać" i prawdopodobne, że wyskoczą Ci jakieś niechciane typki ;p.
    Hmm, no ja stosuję dużo różnych rzeczy. 2x dziennie myję twarz (aktualnie żelem-peelingiem z Nivea visage young), stosuję tonik Benzacne (polecam), dziś sobie kupiłam w promocji za 3,99zł peeling z Synergen, użyłam już pierwszy raz i bardzo fajnie zwęża pory, a, no i moje niedawne odkrycie (dzięki współpracy)- krem z zieloną herbatąAva Laboratorium, stosuję 2x dziennie i faktycznie mniej się świecę! :D Dużo mniej. Do tego stosuję maści na wypryski, choć tych już nie mam (tylko 2,3 przed okresem).

    ReplyDelete
  22. więc piąteczka :* i to właśnie mnie wyratowało, bo wszystkie niedociągnięcia, których nie mogłam zlikwidować, znikły :)

    ReplyDelete
  23. Aaaa to rozumiem :D ale wiesz fluid i może nie widać tej anturlanej czerwieni :DDD
    no z takim smaym podejsciem do tego podeszlam :D luz blues i jest git ;D

    ReplyDelete
  24. więc okazuję się, że woda najlepszym zmywaczem, haaha :D

    ReplyDelete
  25. Ahaaa ale to w sumie dobrze :D ejstes naturalna ;DDD

    ReplyDelete
  26. Bardzo osobisty, najczęściej notki, które tutaj dodaję wylewam z siebie, to moje uczucia i cząstka mnie! :)

    Brązy są kochane, róże średnie, ale u niektórych bosko wyglądają! :D

    ReplyDelete
  27. Raczej nie używam róży i nie znam się na nich, ale ten brokat.. raczej kosmetyk na sylwestra ;)
    Ale z pomadek Hean jestem zadowolona ;)

    ReplyDelete
  28. Witaj :) Zapraszam Cię na swojego bloga , a tam: dużo wpisów , relacji , zdjęć z premiery filmowej , na której byłam ! relacja i zdjęcia z castingu , opinia pani reżyser O MNIE , zdjęcia z Warszawy , zdjęcia z gwiazdami ... po prostu moje życie :) ZAPRASZAM + możesz dodać do obserwowanych

    ReplyDelete
  29. Ech, ja wole zwykłe róże bez iskierek i innych dodatków =]

    ReplyDelete
  30. No to dobrze ;)) ja bym nie umiała ^^ niestety,a le za bardzo sie przyzywczaiłam do siebie w makijażu ;)) aczkolwiek parę razy na tydzień udaje mi się ;))

    ReplyDelete
  31. Bardzo ładny blog
    Ja osobiście wolę bronzer niż róż :)
    + dodaję do obserwowania

    Liczę na mały rewanżyk i zapraszam do komentowania

    http://paulinamichon.blogspot.com/

    Będę tu często wpadać

    ReplyDelete
  32. heheh no wiem ;)) ale teraz wyjeżdżam na wakacje to też nie zmaierzam się jakos pięknić tam :DDD

    ReplyDelete
  33. Aa, to źle zrozumiałam ;p.
    I co, działają te rzeczy co używasz? Podobno drożdże są dobre.. :). Ale nie próbowałam.
    A to z Perfecty to jest sprzedawane razem? I serio takie dobre?! To bym sobie kupiła, mm.. Szczególnie jak zwęża pory :D. Aha i ile to kosztuje? Ja sobie kupiłam wczoraj peeling z Synergen w promocji za 3,99zł niby do cery wrażliwej.. Ale drobinki czuć bardzo i jest ostry, co mnie akurat cieszy, bo ja lubię :D. I uzyłam narazie raz, ale jestem w sumie zadowolona, bo pory zwężone, a buzia gładka:).
    Syfków nie mam już, tylko przed okresem, ale też się świecę, blee :(. No i mam przebarwienia po trądziku.. Ale już malutko widać, bo stosuję różne rzeczy:D.

    ReplyDelete
  34. Gratuluję wygranej !!!
    Piękne zdjęcia masz na blogu - jakim aparatem je robisz ???

    ReplyDelete
  35. W tym masz rację, ale ja np. jakiś czas temu przeglądając moją szafę znalazłam wiele niepotrzebnych ciuchów i to były takie ciuchy, które były mi z deka za małe i na dodatek zniszczone, więc wywalam takie ciuchy. Albo bierze się wielki karton i tam się wkłada niepotrzebne ciuchy i zanosisz do piwnicy lub na strych(jakiekolwiek miejsce na niepotrzebne rzeczy)-tak właśnie robię teraz.

    ReplyDelete
  36. Ojejj, to polecę sobie po to do sklepu! :D Taniutkie. Ale właśnie hm. Można to dostać w Rossmannie lub Naturze? Bo nigdy nie widziałam nie rzuciło mi się w oczy..
    A ja.. u mnie odżywianie niewiele do rzeczy miało, miałam tak silny trądzik, że szok. Poszłam do dermatologa, dostałam antybiotyk, cała ropa wyszła na wierzch (BLEEEEEEEEEEE!) i to wszystko. To mi dał taki strasznie mocny lek, co 30 tabletek kosztuje ponad 100zł i brałam to 3 miesiące codziennie.. I pomogło. Ale przy tym tak sobie scharatałam żołądek, że do dziś mam dolegliwości. No nic, nie było idealnie, znów zaczęły się wypryski pojawiać. Stosowałam wieeele rzeczy, ale na mnie nie działały. To poszłam do kosmetyczki, którą koleżanka mojej mamy poleciła. Wykwalifikowana, po studiach, doświadczona i bardzo miła! Byłam na czyszczeniu buzi 3 razy i efekty GENIALNE. Po zabiegu wygląda się masakrycznie, ale warto:D. Buzia gładka potem przez ileś dni, potem już nie, ale nie ma wągrów w ogóle no i niczego:). Pani mi robiła tam też różne maseczki, rozmawiała, robiła tak, żeby jak najmniej bolało (choć i tak strasznie bolało, uu) a gratis zawsze dostawałam darmową regulację brwi :). No i masaż w fotelu na którym siedziałam! Ha :D. U mnie koszt takiego zabiegu to 70zł, rewelka. We wrześniu znów idę, żeby oczyścić po wakacjach. Pani mi też przepisała takie maści: Aknemycin (maść z antybiotykiem, ale w niektórych aptekach można bez recepty kupić) stosuję mieszając z inną maścią- Brevoxyl w stosunku tak 1:1 (Brevoxyl jest trochę rzadszy) co dwa dni. Codziennie wieczorem tonik Benzacne (baaardzo polecam), 2x dziennie krem na blizny i przebarwnienia NO-SCAR (widać efekty po dłuższym czasie, jakieś 2 miesiące używania) i krem kryjący (działa jak podkład) Excipial Pigmentcreme. Wszystko rewelacyjnie na mnie działa! I teraz nie mam żadnych wyprysków, no magia:). Właśnie NO-SCAR mi się już skończył, a Benzacne i Excipial Pigmentcreme już są na wykończeniu totalnym, więc muszę odwiedzić aptekę. I to wszystko bardzo wydajne. Aknemycinu i Brevoxylu używam od 4 miesięcy chyba (jak nie więcej! chyba 5 miesięcy) i nawet połowy nie zużyłam :)).

    ReplyDelete
  37. wierz mi, nie chciałabyś nakładać odcienia nr 273 nawet na powieki - jest boleśnie pomarańczowy ;)

    ReplyDelete
  38. Fajny blog i bardzo przydatne recenzje :) Często tu zaglądam :) Co do tego różu, to posiadam 271 i jestem zadowolona. Nie mam większego problemu z jego nałożeniem, a efekt jest taki, jakiego oczekiwałam. Zdarza się, że maluje nim powieki - również z powodzeniem :)
    Pozdrawiam i czekam na kolejne opisy - Sasha

    ReplyDelete
  39. Sasha dziękuję ci za ten wspaniały komentarz! Właśnie ten róż 271 jest z tych wszystkich najlepszy. Pewnie nie razi po oczach jak ten co opisałam. :) Tym 272 też spróbowałam pomalować powieki, ale wyglądałam jak po intensywnym podrażnieniu. Wszystko to kwestia koloru .:)

    ReplyDelete