Monday, 6 June 2011

"Jak zmieścić mleko w torebce" czyli recenzja błyszczyka Bell, Milky Shake!


Witam Was dziewczyny z słonecznej Gdynii!
Jedyny powód dla którego dzisiaj nie plażuję, jest to, że niestety mam trochę roboty w domu. Pozatym staram się też unikać wychodzenia z domu w samo połódnie, bo słońce mojej skórze może wyrządzić krzywde. Między pracami domowymi znalazłam trochę czasu, aby napisać dzisiaj recenzję błyszczyka Milky Shake.

Muszę Wam powiedzieć, że nie lubię ogólnie błyszczyków. Nie podobają mi się one na moich ustach, nie lubię również efektu jaki dają. Nie wiem dlaczego ale mnie to drażni.

Na początek parę słów od producenta:

Technologia 3D optycznie powiększa i uwypukla usta.

Aksamitnie jogurtowa konsystencja wygładza je pozostawiając na nich mokry, niesamowicie lśniący efekt.

Błyszczyk dodatkowo zawiera substancje nawilżające i chroniące delikatny naskórek przed wysychaniem i pierzchnięciem.

Półtransparentny, mleczny kolor subtelnie rozjaśnia usta .

Przygotowany w pięciu matowych odcieniach naturalnie podkreślających usta.

Kolory:

Cena: ok 10 zł / 5,5 g
Dostępny w drogeriach i oczywiście w internecie.

Swoją opinię zacznę od opakowania. Jak widać na zdjęciach, jest zgrabne, z srebrnymi napisami. Bardzo mi się podoba.
Pędzelek jest za to bardzo denerwujący. Jego wielkość i miękkość sprawia, że nakładanie jest trudne i żmudne. Nabiera też trochę za dużo błyszczyka, podczas wyciągania można się ochlapać.


Kolory kolekcji są iście mleczne! Aż chce się je wypić. Mi osobiście najbardziej podoba się 06. Ja otrzymałam kolor 010 - kremowy róż.


Kolor ten idealnie pasuje do delikatnych subtelnych makijaży, jak i bardziej drapieżnych.
Na ustach daje efekt pięknej tafli. Wygląda naprawdę przepięknie, ale zaznaczam, że ten efekt podoba mi się u kogoś, nie u mnie. Nie lubię błyszczyków.


Błyszczyk wytrzymuje na ustach do godziny, ale tylko i wyłącznie jak nic nie będziemy jeść, pić czy np: całować się.
Denerwujące jest też to, że włosy lubią się do niego kleić. W wietrzny dzień raczej go nie polecam.
Za plus mogę uznać, piękny, delikatny zapach.
Wydajność wydaje mi się jest normalna jak na błyszczyki.
Nie wysusza, wręcz nawet delikatnie nawilża i pielęgnuje usta.

Jak wam się podoba? Skusiłybyście się na niego? Koniecznie piszcie o tym w komentarzach!

PS: Wakacje tuż tuż! Koniec roku mam za dwa tygodnie, więc szykujcie się na outfity, więcej recenzji. Mam też w planach pokazać Wam Gdynię z zupełnie innej strony! W wakacje to nie tylko raj dla plażowiczów.
Pozdrawiam Was serdecznie dziewczyny i życzę pięknej pogody!

13 comments:

  1. Jestem ciekawa kolorków 8,7 i 6:)
    http://www.good-for-you.blog.pl

    ReplyDelete
  2. Hm, chyba jak dla mnie za bardzo "mleczny" efekt ;)
    PS. Zazdroszcze plaży, morza- aaaa chcę wakacji :D

    ReplyDelete
  3. Tyle się naczytałam o tych błyszczykach, ze jak je spotkam, to chyba nie dam rady przejść obojętnie. Fajny efekt na ustach. :)



    zapraszam: http://kosmetycznaodyseja.blogspot.com/

    ReplyDelete
  4. Ja też nie lubię błyszczyków :) już myślałam że jestem w tym osamotniona. Ale za to efekt jaki dają szminki jak najbardziej mi się podoba. I dzisiaj właśnie wejdę w posiadanie mojej pierwszej :D

    ReplyDelete
  5. Kolor,który dostałaś jest przeboski! Niestety na moich ustach ani błyszczyki ani pomadki nie wyglądają dobrze. A szkoda... :(

    ReplyDelete
  6. ładny kolor ale na moich ustach to byłaby masakra

    ReplyDelete
  7. Jakoś mnie nie ciągnie do błyszczyków z bell ;p

    ReplyDelete
  8. Oi!
    PORFAVOR CONTO COM SUA AJUDA, TIVE PROBLEMAS COM MEU BLOG...
    CONTO COM A SUA COLABORAÇÃO PARA ME SEGUIR NOVAMENTE...
    EU JÁ SIGO O SEU!!!
    OK?
    OBRIGADA.. DESDE JÁ!

    ReplyDelete
  9. Świetnie wygląda ten błyszczyk :)

    zapraszam do mnie,nowa notka :

    www.arynsa-arynsa.blogspot.com

    ReplyDelete
  10. ciekawy byłszczyk ;] !

    w jaki sposób można nawiązc współprace z firmą 'bell' ?? ! proszę od odp... e-mail mgban1215@gmail.com ;);)

    ReplyDelete
  11. ja bym z chęcią go przetestowała! nazwa też robi swoje :)

    ReplyDelete
  12. Mam dwa błyszczyki Milky Shake i średnio je lubię. Podoba mi się tytuł posta :D.

    ReplyDelete
  13. Też nie lubię błyszczyków :).

    ReplyDelete