Saturday, 28 May 2011

Współpraca z Bell i pierwsza recenzja + kolejne "małe" zakupki.

Witajcie dziewczyny!
Przepraszam za moją długą nieobecność. Koniec roku szkolnego zbliża się dużymi krokami i jak zapewne wiecie nauki jest o wiele więcej. Jestem typem człowieka który sobie nie odpuszcza i staram się teraz o jak najlepsze oceny. Za jakieś dwa tygodnie będe już całkowicie wolna i jak bd miała natchnienie to notki będą nawet codziennie. :)

Dziękuję też za otagowanie:
Nanie

Charmain

burn-it-up

katarzyynce

Tego typu konkursy są naprawdę świetne, ale narazie muszę się skupić na nauce i w wolnym czasie recenzować Wam moje kosmetyczne ulubieńce. Jak będą wakacje, to wtedy będę mogła swobonie bawić się w takie zabawy. ;**


Na początku chcę się powiedzieć, że zawarłam współpracę w firmą Bell. Jest to bardzo popularna i lubiana przez nas polska firma kosmetyczna. Osobiście posiadam cienie z tej firmy i jestem z nich zadowolona.

Kosmetyki dotarły do mnie we wtorek rano i już od tego momentu zaczęłam je testować. Dostałam 4 rzeczy:





Jako pierwszy pod ostrze poszedł cień. Pochodzi on z limitowanej kolekcji Bell Pastelle. W limitce są cienie do powiek i lakiery w pięknych pastelowych kolorach.


Tak prezentują się cienie:


Obietnice producenta:

Subtelny błękit, niewinny róż, nieśmiały fiolet, zieleń pierwszej trawy, orzeźwiająca lemoniada ...

To prawdziwie wiosenna paleta barw!

Dzięki zawartości zmikronizowanych cząsteczek miki cienie do powiek Pastel Palette zapewniają trwały makijaż oczu.
Kremowe w dotyku, rozprowadzają się równomiernie, nie tworząc nieestetycznych plam.
Zachwycają gładkością aplikacji i intensywnością koloru.
Nie zawierają parabenów.

Cena: ok 7 zł
Dostępny w drogeriach.


Jak widać posiadam cienie nr 1 :)


Skład dla ciekawskich.


Kolor jest przepiękny. Delikatny, pastelowy róż. Bardzo ładnie podkreśla kolor tęczówki. Cienie są satynowe, mają delikatną konsystencję. Nie kruszą się w opakowaniu, a podczas nakładania na powieki nie osypują. Są bardzo delikatne i posiadają delikatne, rozświetlające drobiny. 


Trwałość bez bazy jest zadowalająca, do ok 8 godziny bez rolowania. Z bazą na mojej powiece utrzymują się praktycznie cały dzień, a muszę zaznaczyć, że trwa on u mnie bardzo długo.
Jesli chodzi o opakowanie, jak widać na zdjęciach jest bardzo proste. Mamy również do dyspozycji bardzo dużo produktu za niewielką cenę. Dla osób które lubią używać jedenego kosmetyku do kilku rzeczy np. jako róż do policzków , ten cień sprawdzi się rewelacyjnie.
Kolorystyka cieni z Bell, jest subtelną wersją cieni Sensique "Exotic Flower", jednak komfort nakładania i noszenia cienii Pastelle jest troszeczkę lepsza. A Wy macie może te cienie w swojej kosmetyczce? Ja osobiście jeszcze poluję na lakiery. :)

A teraz mini zakupy:

























Hehe trochę się nazbierało tych zakupków ;p Ale przynajmniej mam co rezenzować :) O ceny pytajcie w komentarzach. :*

Dziękuję za cierpliwość i komentarze pod odstatnią notką. ; *

12 comments:

  1. Szampon z biedronki bardzo fajny i nie ma co przepłacać i kupować jakiś ,,firmowych".
    Mgiełkę z Radicala mam i jestem z niej bardzo zadowolona o dziwo bo miałam inne produkty z tej serii i były dla mnie totalną klapą

    ReplyDelete
  2. Te lakiery pastelowe muszą być świetne!

    ReplyDelete
  3. Chodzi mi o te z Bell :D. Są cuuuudne, przynajmniej na takie wyglądają! A jeśli chodzi o te drugie to ja mam takie oczojebne od Vipery, takie maxymalnie! Pomarańczowy i różowy :P.

    Możesz mi powiedzieć po ilu dniach dostałaś odpowiedź od Bell odnośnie współpracy? Bo ja napisałam do nich we wtorek 24 maja przed godziną 17 i nie dostałam jeszcze odpowiedzi.. :(.

    ReplyDelete
  4. gratukuje wspolpracy :) oby owocna :)

    a lakier z selene pomaranczowy mam :) jest troche trabsparentny ale fajnie sie nakladal i dosc dlugo utrzymywal :) lubie te miniaturki ze wzgledu, ze jak mi sie znudzi kolor nie bedzie mi zal pieniedzy :)

    ReplyDelete
  5. Dzięki za odpowiedź i radę, wysłałam to samo jeszcze raz i mam nadzieję, że dostanę pozytywną odpowiedź, bo chętnie potestuję takie cudeńka.. :).
    A o lakiery może popytam u siebie, ten fioletowy i niebieski podobają mi się najbardziej! :D

    ReplyDelete
  6. dzięki :) super zakupy :)

    ReplyDelete
  7. Moje ulubione lakiery selene :-)
    Gratuluję współpracy. :*

    ReplyDelete
  8. swietny blog, czekam na kolejne notki:)
    zapraszam na

    aleksandra-fortuna.blogspot.com

    ReplyDelete
  9. Gratuluje wspolpracy z Bell i troszke zazdroszcze tych kosmetyków:D Fajne:)
    A ten puder do włosów chcialam dziś kupic ale nie było :/

    ReplyDelete
  10. Ale fajny ten cień :D Lubię pastelowe kolory.

    ReplyDelete
  11. Chodziłam, patrzyłam i pudru nie kupiłam a niedawno chciałam ale już go nie było... och.
    Lubię produkty z Bell, muszę wypróbować te pastelowe lakiery :)
    pozdrawiam i zapraszam do mnie
    http://sunshine12153.blogspot.com/

    ReplyDelete