Monday, 2 May 2011

A teraz zastanówmy się ile można napisać o bronzerze czyli recenzja pudru brązującego "FACE" Vipery.


Witajcie dziewczyny!
Dzisiaj nadszedł czas na recenzję pudru brązującego Vipery, który dostałam w ramach współpracy z firmą. Z góry uprzedzam, że w nakładaniu takich wynalazków jestem laikiem i nie krzyczcie na mnie, że coś nie tak zrobiłam. :)

Obietnice producenta:
Vipera puder prasowany Face dostępny jest w 6 wyselekcjonowanych odcieniach. Puder nawilża, odżywia i chroni skórę. Jest bardzo delikatny i jedwabisty dzięki nowej formule zawierającej żywice silikonowe. Idealnie rozporowadza się na skórze podkreślając naturalną karnację. Puder zapakowany jest w czarną elegancką kasetę z lusterkiem i delikatnym puszkiem. Puder posiada filtry UV dzięki którym skóra chroniona jest przed działaniem promieniowania słonecznego.

-Koloryzujące (604, 605, 606), naturalnymi barwami matują i kreują urodę cery
-Brązujący (601,) nadaje cerze ciepły, lekko opalony odcień
-Transculent (603), matujący półprzeźroczystym woalem, dopasowuje się do każdej karnacji
-Rozświetlający (602), upiększa naturalny koloryt, dodaje odmładzającą poświatę


Cena: ok 18zł / 15g
Dostepny w drogeriach i tu: KLIK!



Zacznę od opakowania. Jest proste, bez żadnych udziwnien czyli to co mi sie najbardziej podoba. Wewnątrz oprócz pudru brązującego kryje w sobie puszek w paski i lusterko. Oba nieprzydatne ale jakże cieszące oko. :)


Wydaje się, że puder jest ciemny? Wszystko zależy od tego jak się go nałoży na twarz i w jakiej ilości. Jak zrobiłam to ja? Lubię prasę kobiecą bo można w niej znaleść wiele przydatnych informacji i tak, temat " jak nakładać bronzer " znalazłam w wyciunku z "Urody"




Dziewczyny wybaczcie moją nieudolność, ale robiłam to pierwszy raz. ;)







Wytrzymuje spokojnie cały dzień ale nie jest odporny na deszcz, tarcie czy inne ekstremalne warunki. Ale tego chyba żaden puder nie wytrzyma. W opakowaniu widać złote drobinki - ja jestem blada, a i tak nie widać ich bardzo, jakby ktoś posypał cię brokatem tylko czasami rzuca się w oczy lekki, subtelny blask. Bardzo spodobał mi się ten efekt. Jednak jestem za młoda na tego typu kosmetyki. Jednak kto wie? Za kilka lat, jak będę zmieniać trochę makijaż napewno zastanowię się nad tym pudrem brązującym. :) Myślę, że na opalonej skórze ten brązer będzie się prezentować pięknie! Plus za filtry UV! Muszę tylko wspomnieć i uprzedzić, że przy aplikacji na pędzel trochę za bardzo się kruszy i trzeba uważać żeby nie wysypać drobinek na ubranie.

Wnioski? Pięknie podkreśla kości policzkowe, nadaje skórze złocisty blask! Polecam! 
I teraz prośba do weteranek makijażowych! Jeżeli o czymś zapomniała wspomnieć, napisać, pokazać dajcie mi znać! Bardzo zależy mi na tym, żeby recenzje były rzetelne, a Wy jesteście dla nie makijażowymi guru.
Pozdrawam Was dziewczyny i piszcie w komentarzach co myślicie o tym kosmetyku! Do następnej notki...

                                                                                                                                             Forever-Young

19 comments:

  1. kochana całkiem nieźle Ci to wyszło !
    a co do podkładów to masz zupełną rację.
    całe liceum chodziłam bez podkładu i w sumie.. bez niczego bo zwyczajnie nie miałam na to czasu rano (wielki spioch) dopiero na studiach staram się jakos bardziej podkreslac 'conieco' na twarzy :)

    ReplyDelete
  2. Z bronzerami też mam zawsze problem jeśli chodzi o aplikacje, ale Tobie to ładnie wyszło i podoba mi się efekt końcowy :)

    ReplyDelete
  3. @mojej notki - rzeczywiście SLES, nie zauważyłam tej literki jednej:) niby łagodniejszy, ale to też nie jest coś co włosom sprzyja niestety. Jestem po pierwszym użyciu Radicala, włosy pachną mi lasem i są mega puszyste:)

    @bronzera Vipery - kolor jest stworzony dla Ciebie! cudownie Ci buźkę ociepla! Jeżeli mogę coś zasugerować to spróbuj nakładać go ociupinkę wyżej i krócej, tj. nie tak daleko do środka twarzy :)

    ReplyDelete
  4. leeee, chyba sie nie dodal moj komentarz :( pytalam sie czy warto kupic ten bronzer? nie wysusza?

    i super, ze dalas ten artykul, na pewno sie przyda ;)

    ReplyDelete
  5. wyglądasz naprawdę świetnie. Ja generalnie nie maluję się wcale, chociaż moja kosmetyczka pęka w szwach od różnych podkładów, cieni i tuszy. Myślę, że nad takim bronzerem warto się zastanowić ;) Jeśli można zapytać, to ile za niego zapłaciłaś?

    ReplyDelete
  6. zdecydowanie ja wygladam niekorzytsnie z brazujacym pudrem na twarzy. Lubie efket bladej cery z delikatnie musnietymi policzkami. Ale vipera ostanio mnie kusi ladnymi opakowaniami.

    ReplyDelete
  7. wygląda bardzo naturalnie :) pamiętam, że mój pierwszy dorosły błyszczyk był z Vipery - mam sentyment do tej firmy ;)

    ReplyDelete
  8. aktualnie studiuję we wrocławiu:) ale z domu też mam niedaleko na śleże, powiem wiecej mam widok na śleże :)) i mieszkam niedaleko Świdnicy ;) bliżej gór sowich :))

    ReplyDelete
  9. bardzo ładny efekt uzyskałaś :)
    też testuję ten puder :)

    ReplyDelete
  10. b. fajny efekt ! ja uzywam bronzera z essence, wersja matt :) + przydatne rady z gazety i ogolnie podoba mi sir Twoj blog, bede tu zaglądac ;D

    ReplyDelete
  11. póki co użyłam go raz, więc wiele nie mogę jeszcze powiedzieć ;)
    ja mam odcień 606 - zdaje się, że najjaśniejszy ;)

    ReplyDelete
  12. Nice post & love youre blog!
    I'm following now!
    wanna follow me?
    love,xx

    ReplyDelete
  13. ale przecież ładnie nałożyłaś! Ciekawy!!
    W jaki sposob dostalas te produkty? Co zrovbbilas?

    ReplyDelete
  14. Bardzo ładnie Ci wyszło.. Ja także nie umiem aplikować takich rzeczy, a te informacje mi się przydadzą :).
    + obserwuję, pozdrawiam!

    ReplyDelete
  15. oo dobry pomysl, musze wyprobować ;) dodaje do obserwowanych ;):*

    ReplyDelete
  16. Możesz poczytać opinie ludzi na internecie, każdy pisze, że strona wypłacalna w 100%, choć na początku bardzo mozolnie i trudno się zarabia, ale z czasem można nabrać wprawy. + polecone przez moją koleżankę i nie sądzę, żeby mnie oszukała :).
    Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  17. Tak, wiem, też się wahałam.. Ale ostatecznie zdecydowałam się, bo nie trzeba szczegółowych danych (typu telefon, adres zamieszkania), pole z numerem konta zostawiłam narazie puste, uzupełnię przy wypłacie. Tylko trzeba dużo polecać, żeby się inni rejestrowali i z tego jest najwięcej kasy, bo tak to cienko, kilkanaście groszy dziennie. Sama dopiero drugi dzień jestem :). Powodzenia!

    ReplyDelete