Sunday, 24 April 2011

Recenzja: Kobo Professional, Eyeshadow Base


Witajcie dziewczyny!
Dzisiaj chcę przedstawić Wam moją opinię na temat bazy pod cienie firmy Kobo. Jest to mój pierwszy tego typu kosmetyk i nie mam porównania z innymi. Wiem jedno, jak ją skończę nigdy do niej nie powrócę bo wiem, że za tę cenę mogę dostać o wiele lepszy produkt.

Opis producenta:
Wygładzająca i utrwalająca baza pod cienie MONO EYESHADOW i PURE PEARL PIGMENT. Poprawia intensywność koloru i ułatwia aplikację.

Cena: 16,99 zł / 6g
Dostępna w sieci drogerii "Natura"



Zacznę od opakowania, jest to solidny, czarny słoiczek, który w swoim wnętrzu mieści 6 g produktu. Sama baza, ma jedwabistą konsystencję i piękny zapach. Widać w nim delikatne drobiny. Jest bardzo wydajna. Używam od lutego i zużycie jest minimalne. Wystarczy naprawdę niewielka ilość produktu aby pokryć całą powiekę. Baza nie zasycha w opakowaniu, cały czas zachowuje swoją konsystencję. Nie podrażnia moich powiek.





Nadszedł czas na właściwości. Im bardziej trwały cień sam w sobie tym dłużej z bazą utrzymuje się na oku. Wyjątek stanowi dla mnie cień z Sensique, który trzyma się dłużej od Inglota czy cienia z Kobo! Średnia trwałość u mnie to ok 10 godzin bez rolowania, czyli kiedy wychodzę z domu o 7 rano to o godz. 17 cienie już nie są trzymane w ryzach i najzwyczajniej w świecie się rolują. Bez bazy było to ok 6 godzin. Mam opadające powieki, więc zapewne to jest główna przyczyna tego stanu rzeczy. Jednak wydaje mi się, że ta baza jest po to, żeby tego uniknąć. Co do podbicia kolorów to nie zauważyłam jakoś specjalnie aby się zmieniały, może jedynie te z Vipery są wyrazistsze.


Podsumowując, baza z Kobo nie jest zła, ale też zapewne nie jest najlepsza. Kiedy ją skończę, mam zamiar wypróbować tę z Virtuala, bo słyszałam i czytałam dużo pochlebnych recenzji na jej temat.

A Wy jakie macie zdanie na jej temat? Zapraszam do komentowania! (I obserwowania mojego bloga) :)

6 comments:

  1. baza z virtuala podbija znacznie kolor, ale jest tak tępa w aplikacji, że aż sie odechciewa z nią eksperymentować ;) tej z kobo jeszcze nie próbowałam, ale słyszałam że jesli o tę firmę chodzi, to baza płynna (docelowo do pigmentów) jest lepsza jakościowo i można jej używać do każdych cieni :)

    ReplyDelete
  2. słyszałam wiele dobrych opinii o bazie z Artdeco. Jeszcze jej nie miałam.

    ReplyDelete
  3. byłam blisko kupienia tej bazy, ale coś mnie powstrzymało i widze, że słusznie. też kupię tą z virtuala!

    ps.obserwuję :)

    ReplyDelete
  4. Świetny blog !
    Dodaje do obserwowanych ;*

    ReplyDelete
  5. Gdzie takie znalazłaś <3?!

    ReplyDelete
  6. Kobo i Virtual, to jak niebo a ziemia pod względem aplikacji. Wolę już tą z Kobo

    ReplyDelete