Saturday, 30 April 2011

No to zaczynamy! Recenzja lakieru do paznokci "High Life" nr 814


Witajcie dziewczyny!
Jest to recenzja pierwszego z 3 produktów które dostałam od firmy Vipera. Nigdy nie robiłam recenzji lakieru do paznokci więc nie krzyczcie jak o czymś zapomnę! Pytajcie wtedy w komentarzach.

Opis producenta:
Seria 12 doskonałych lakierów do paznokci, które odpowiadają królującej obecnie modzie kolorystycznej. Od szarości, poprzez odcienie pistacjowo-turkusowe i granat, do najmodniejszych w tym sezonie beży i brązów.

Ta stonowana linia przyciąga uwagę eleganckimi butelkami oraz kolorystyką. Skromne beże i ekstrawaganckie turkusy oraz granat współgrają w kolekcji aby podkreślić, że piękne paznokcie mogą mieć różne odsłony.

"Owocowe i pełne słońca odcienie lakierów uzupełnią wprowadzoną przed kilkoma tygodniami kolekcję, aby dekoracja paznokci mogła współgrać z nastrojem i… wakacyjnymi zachodami słońca. 12 nowych kolorów do wykonania pięknego, błyszczącego manicure.
Jak zawsze doskonała formuła lakieru zapewni nienaganny wygląd paznokci przez bardzo długi czas. Przyjemna konsystencja i wysokiej jakości pędzelek sprawia, że aplikacja staje się bardzo łatwa, a krycie jednolite. Ich skład nie zawiera szkodliwych substancji takich jak ftalany czy aldehydy, a zatem są bezpieczne dla paznokci i nie powodują ich nadmiernego zniszczenia. To pozwoli szaleć latem z kolorami do upadłego!"

http://kosmetyki.studentka.pl/s/1945/51798-Nowosci-kosmetyczne/3964104-Vipera-nowe-lakiery.htm?c3=1099

-Doskonale jednolity odcień
-Kremowa konsystencja
-Precyzyjny pędzelek
-Długotrwały efekt na paznokciu, dzięki zastosowanej formule

Cena: ok 9 zł / 9 ml
Dostępny w większości drogerii.

Tak prezentują się wszyskie kolory:
Nowe kolory
Pierwotne kolory

Mój lakier pochodzi z najnowszej kolekcji.

Lakier zamknięty jest w pięknym, przezroczystym opakowaniu. Rączka jest srebrna z logo firmy. Bardzo podoba mi się ta prostota wykonania.

Pędzelek jest mały i krótki, co mnie starsznie denerwuje! Aplikacja nie należy do bardzo prostych, trzeba się sporo namachać aby idelanie pokryć całą płytkę, a taki laik jak ja w tym momencie może polegnąć. Obawiam się też, że kiedy lakieru trochę ubędzie, strasznie trudno będzie można go wydobyć!


Skład (w przypadku lakierów nie będę opisywać dokładnie składu):


Teraz czas na kolor i krycie! Do idelanego, kremowego i bez prześwitów efektu potrzebne są 2 do 3 warstw. Schnięcie jest zgodne z ilością nałozonych warstw. Przy 1 jest błyskawiczne, przy 3 trzeba trochę poczekać aż stwardnieje.
(proszę nie patrzeć na stan moich skórek ;p, kiedy się denerwuje zaczynam je skubać ;( ) Kolor jest przepiękny! Aparat kłamie, tak naprawdę jest to nasycony, soczysty róż lekko wpadający w fiolet. (mam nadzieję, że nie namieszałam ;p)





Trwałość:
Tego dnia kiedy dostałam paczkę postanowiłam zrobić mały eksperyment. Pomalowałam jednego pazkoncia i nie stosowałam Top Coata. Lakier wytrzymał 2 dni aż odprysł. Więc żeby długo cieszyć się pięknym kolorem na paznkociach trzeba użyć tego specyfiku.

Lakier do paznokci zrobił na mnie duże wrażenie, ma przepiękny kolor i jestem w stanie mu wybaczyć niewygodny wg mnie aplikator i krótką trwałość samą z siebie.

PS: A Wy jakie macie zdanie o tych lakierach? Używałeście ich kiedyś? Koniecznie napiszcie o tym w komentarzach! :)

Wednesday, 27 April 2011

Vipera

Witajcie moje kochane obserwatorki i nie tylko!
Jakiś czas temu poszłam w ślady innych dziewczyn i napisałam do kilku firm kosmetycznych z zapytaniem, czy nie chciałyby mi wysłać jakiś produktów do przetestowania. Dostałam odpowiedz od firmy Vipera i jestem bardzo szczęśliwa, że ktoś mi zaufał i pozwolił na opowiedzenie Wam, co myślę o ich kosmetykach. Bardzo miła pani od marketingu firmy, szybko odpisała na moją wiadomość. I tak, ok 2 tygodnie później, odebrałam na poczcie paczkę, a jej wnętrzu znajdowały się 3 produkty:

-Lakier do paznokci "High Life" nr 814



-Puder Prasowany “FACE” - wersja brązująca, lekko opalona, nr 601



-Nail Liner 020 "Albino"



Daję sobie tydzień na przetestowanie lakieru i kredki, a dwa na pudru brązującego. Po tym czasie, na moim blogu znajdzie się recenzja tych produktów. Jestem bardzo zadowolona, naprawdę! Cieszę się jak gwizdek! Ale dobra koniec, trzeba być poważnym.

Zachęcam Was moje drogie do komentowania i obserwowania. Kiedy wchodzę na bloga i widzę, że ktoś docenia moją prace robi mi się przyjemnie w serduszku. :) Pozdrawiam Was serdecznie!

PS: Może niedługo na blogu będziecie mogły zobaczyć moje outfity. :)

Sunday, 24 April 2011

Recenzja: Kobo Professional, Eyeshadow Base


Witajcie dziewczyny!
Dzisiaj chcę przedstawić Wam moją opinię na temat bazy pod cienie firmy Kobo. Jest to mój pierwszy tego typu kosmetyk i nie mam porównania z innymi. Wiem jedno, jak ją skończę nigdy do niej nie powrócę bo wiem, że za tę cenę mogę dostać o wiele lepszy produkt.

Opis producenta:
Wygładzająca i utrwalająca baza pod cienie MONO EYESHADOW i PURE PEARL PIGMENT. Poprawia intensywność koloru i ułatwia aplikację.

Cena: 16,99 zł / 6g
Dostępna w sieci drogerii "Natura"



Zacznę od opakowania, jest to solidny, czarny słoiczek, który w swoim wnętrzu mieści 6 g produktu. Sama baza, ma jedwabistą konsystencję i piękny zapach. Widać w nim delikatne drobiny. Jest bardzo wydajna. Używam od lutego i zużycie jest minimalne. Wystarczy naprawdę niewielka ilość produktu aby pokryć całą powiekę. Baza nie zasycha w opakowaniu, cały czas zachowuje swoją konsystencję. Nie podrażnia moich powiek.





Nadszedł czas na właściwości. Im bardziej trwały cień sam w sobie tym dłużej z bazą utrzymuje się na oku. Wyjątek stanowi dla mnie cień z Sensique, który trzyma się dłużej od Inglota czy cienia z Kobo! Średnia trwałość u mnie to ok 10 godzin bez rolowania, czyli kiedy wychodzę z domu o 7 rano to o godz. 17 cienie już nie są trzymane w ryzach i najzwyczajniej w świecie się rolują. Bez bazy było to ok 6 godzin. Mam opadające powieki, więc zapewne to jest główna przyczyna tego stanu rzeczy. Jednak wydaje mi się, że ta baza jest po to, żeby tego uniknąć. Co do podbicia kolorów to nie zauważyłam jakoś specjalnie aby się zmieniały, może jedynie te z Vipery są wyrazistsze.


Podsumowując, baza z Kobo nie jest zła, ale też zapewne nie jest najlepsza. Kiedy ją skończę, mam zamiar wypróbować tę z Virtuala, bo słyszałam i czytałam dużo pochlebnych recenzji na jej temat.

A Wy jakie macie zdanie na jej temat? Zapraszam do komentowania! (I obserwowania mojego bloga) :)

Saturday, 23 April 2011

Farmona, Radical, Mgiełka wzmacniająca do włosów zniszczonych i wypadających.


Myślę, że nadszedł czas na recenzję tej wspaniałej mgiełki. Mówiąc wspaniała mam na myśli jej zbawienne działanie na moje włosy. Nie wiem czy pamiętacie ale pisałam, że wypadały mi włosy. W pewnym momencie było już tak źle, że chwytałam się wszystkiego. I nagle w sklepie zobaczyłam te mgiełkę. Kupiłam ją i po pewnym czasie byłam tak zadowolona, że pobiegłam do sklepu po szampon z tej serii (recenzję dodam wkrótce). I tak oto domowa maseczka, szampon pokrzywowy i wzmacniający, ta mgiełka, picie herbaty pokrzywowej i zmiana odżywiania na pełnowartościowe sprawiły, że moje włosy odżyły!

Opis producenta:
Wyjątkowo skuteczny preparat do włosów zniszczonych i wypadających, wymagających wzmocnienia i regeneracji. Starannie dobrane składniki aktywne - naturalny ekstrakt ze skrzypu polnego, prowitamina B5, wyciąg z zielonej herbaty, lnulina z cykorii - chronią przed szkodliwym działaniem środowiska zewnętrznego oraz doskonale wzmacniają i regenerują włosy, przywracając im jedwabistą gładkość i połysk. Dzięki regularnemu stosowaniu mgiełki Radical włosy stają się wyraźnie grubsze i mocniejsze, jedwabiście gładkie i lsniące oraz podatne na rozczesywanie i układanie.
Mgiełka nie obciąża i skleja włosów.

Skład:
-Aqua
-Alkohol Denat. - tonizuje, oczyszcza, odtłuszcza, odświeża
-Cetrimonium Chloride - ułatwia rozczesywanie, zapobiega splątywaniu, nadaje połysk,  wygładza włosy, zapobiega elektryzowaniu się ich.
-Equisetum Arvense (Skrzyp Polny)  - wzmacnia i regeneruje włosy, zatrzymuje ich wypadanie
-Camelia Sinensis (Zielona Herbata) -  wzmacnia i regeneruje włosy
-Panthenol - nawilża i wygładza włosy
-Laureth-10 - usuwa zanieczyszczenia z powierzchni włosów
-Polyquaternium-28 - włatwia rozczesywanie włosów
-PEG-25 Paba - filtr UV, silikon - łatwo rozpuszczalny w wodzie
-Inulin (Inulina) - wzmacnia i regeneruje włosy
-DMDM Hydantoin - substancja konserwująca
-Methylchloroisothiazolinone - substancja konserwująca
-Methylisothiazolinone - substancja konserwująca
-Parfum - substancja zapachowa
-Hexyl Cinnamal - składnik kompozycji zapachowej
-Butylphenyl Methylpropional - składnik kompozycji zapachowej
-Citronnellol - składnik substancji zapachowej
-Linalool - składnik kompozycji zapachowej

Cena: ok 7 zł / 200 ml
Dostępna w większości drogerii, sklepach zielarskich i aptekach.

To kolejny produkt firmy Farmona z którego jestem zadowolona. Mgiełka naprawdę wzmocniła moje włosy. Ma piękny skład, dużo naturalnych składników które sa na pierwszych miejscach INCI. Ma przepiękny ziołowy zapach - ale uprzedzam ta kwestia może być sporna. Nie obciąża włosów, a stosuję go tylko u ich nasady. Z racji iż zawiera Alcohol Denat. nie moża jej stosować na całej długości ponieważ może wysuszyć końcówki. Z miejsca uprzedzam, osoby mające wrażliwą skórę głowy, raczej nie powinny jej używać. Wydajna! Używam mgiełkę od lutego codziennie, a zostało mi jeszcze pół butelki. Opakowanie jest poręczne i przeroczyste, dzięki temu widzimy ile produktu zużyłyśmy. Aplikacja jest dziecinnie prosta, pryskam włosy i potem lekko je ugniatam. Niska cena, wydajny i działa! Napewno wrócę do tego produkty, jednak chcę wypróbować inne tego typu kosmetyki.

A Wy uzywałyście tej mgiełki? Jakie macie o niej zdanie? Co poleciłybyście mi jako zamiennik?
Zapraszam do komentowania! :)

Friday, 22 April 2011

Promieniowanie UV - czy szkodzi?

Witajcie dziewczyny!
Jak wiadomo wosna już dawno się rozpoczęła. Słońce świeci coraz mocniej, a my staramy się kożystać z tego na całego. Jednak czy wystawianie skóry odrazu na działanie naszej gwiazdy jest dobre? Wiadomo - słoneczko daje życie, dzięki niemu rośliny mogą rosnąć, ponieważ jest im potrzebne do przeprowadzania fotosyntezy. Jesteśmy w takiej odległości od niego, że mogło rozwinąć się na naszej planecie życie. Kiedy czujemy promienie słoneczne na skórze, odrazu poprawia nam się humor i zimowa handra znika. Światło jest nam niezbędne do życia. Pobudza ono wydzielanie serotoniny - hormonu szczęścia. Wszystko pięknie i ładnie jednak większość osób nie zdaje sobie sprawy, jak zgubne jest takie zachowanie. Nie mówię, że mamy się chować po domach i chodzić w słoneczne dni z parasolem przeciwdeszczowym. Chcę tylko powiedzieć, że z tego dobrodziejstwa natury trzeba kożystać z pewnym umiarem.

Garść faktów:
Światło słoneczne to nie tylko to co widzimy. Ukrywa się w nim promieniowanie ultrafioletowe (UV).
Dzieli się ono na: długie - UVA, krótkie - UVB i najkrótsze - UVC.

Promienie UVA docierają do naszej skóry i penetrują ją na całej jej grubości - to one są odpowiedzialne za proces fotostarzenia. Promienie te powodują powstawanie wolnych rodników które uszkadzają komórki, a po wielu latach mogą doprowadzić do powstania zmian nowotworowych. Najbardziej na działanie UVA narażone są - twarz, szyja, dekolt, kark, grzbiety dłoni. Kiedy wystawiamy je latami na duże dawki promieniowania mogą się na nich pojawić głębokie zmarszczki, bruzdy, przebarwienia czy poszerzone naczynka. Skóra traci jędrność i staje się gruba.
Promienie UVB docierają do płytszych warstw skóry (zatrzymywane są w 90% w naskórku i warstwie rogowej) jednach mają większą niż UVA dawkę energii - powodują oparzenia słoneczne. Niszczą DNA komórek oraz upośledzają system odpornościowy skóry.
Promienie UVC nie docierają do powierzchni ziemi.

Opalenizna - skąd się bierze?
Powstaje pod wpływem promieniowania UVA i UVB.
UVA powoduje, że skóra szybko się przyciemnia -nazywane jest to opalenizną natychmiastową. Jest to efekt utleniania się melaniny i ulownienia się barwnika z melanocytów. Melanina to nasz naturalny barwnik, występuje w naskórku jako filtr chroniący nas przed szkodliwym działaniem promieni UV. To właśnie od jej ilości zależy jaki kto ma kolor skóry - zasada jest prosta - im jaśniejsza karnacja tym skóra jest słabiej chroniona. Przyciemnienie pod wpływem promieni UVB powstaje po ok 3 dniach ekspozycji słonecznej. Spowodowane jest to tworzeniem się nowych melanocytów i zwiększoną syntezą melaniny. TYLKO POWSTAŁA W TEN SPOSÓB OPALENIZNA CHRONI SKÓRĘ PRZED POPARZENIEM.


Szkodliwość:
Jeżeli zbyt długo będziemy przebywać na słońcu, pierwszym efektem promieniowania UVB będą oparzenia. Skóra wtedy piecze, jest zaczerwieniona i bardzo wrażliwa na dotyk. Po ok 3 dniach rumień ustępuje i naskórek zaczyna się łuszczyć. Kiedy dojdzie do oparzenia słonecznego powinno się stosować prearaty chłodzące które w składzie posiadają D-Panthenol, allatoinę, lanolinę czy kwas hialuronowy który ma właściwości wiążące wodę w skórze. Można też stosować chłodne kompresy.
Fotostarzenie - jak już wcześniej wspomniałam, spowodowane jest nadmierną i długotrwałą ekspozycją skóry na słońce. Pod wływem promieniowania UV warstwa rogowa pogrubia się, uszkodzeniu ulegają włókna kolagenu i elastyny oraz wzmożony proces melanogenezy. Skóra staje się głuba, szorstka i sucha. Pojawiają się głębokie zmarszczki, popękane lub rozszeżone naczynka i liczne przebarwienia.
Nowotwory - uszkodzone DNA komórek, przez działanie wolnych rodników powstałych przez prmieniowanie UVA powoduje nieprawidowy podział komórek i powstaja zmiany
rakowe. Oparzenia słoneczne zaś powodują powstawanie czerniaka złośliwego.

Filtry:
Ochronę przed szkodliwym promieniowaniem słonecznym zapewniają filtry UV. Filtry dzielimy na:
Fizyczne - są to tzw. ekrany mineralne (dwutlenek tytanu, tlenek cynku), które tworzą na powierzchni naskórka warstwę odbijającą i rozpraszającą promienie UV.Ich wada to pozostawianie białego nalotu i łatwa ścieralność.
Chemiczne - wnikają w wierzchnie warstwy naskórka i tam pochłaniają ultrafiolet i przetwarzają go na ciepło. Mogą niestety uczulać.

Dobór odpowiedniego filtra jest bardzo istotny. Najłatwiejszym sposobem jest wybranie odpowiedniego fototypu i dostosowanie się do podanych zaleceń.
Wyróżniamy 4 podstawowe fototypy:
Typ 1 - wyraźnie jasna skóra, włosy w odcieniu rudym, oczy niebieskie lub brązowe.
Typ 2 - jasna skóra, włosy blond lub jasnobrązowe, oczy niebieskie, szare lub brązowe
Typ 3 - skóra jasna do brązowej, włosy ciemny blond lub brązowe, oczy niebieskie lub brązowe
Typ 4 - skóra jasnobrązowa do oliwkowej, ciemne włosy i oczy, brak jakichkolwiek skłonności do oparzeń słonecznych.


Typy 1 i 2 łatwo ulegają poparzeniom słonecznym i trudno się opalaja. Są bardzo wrażliwe na promienie UVA i UVB. Typ 3 jest oporny na oparzenia i łatwo ulega pigmentacji. Typ 4 nie ulega oparzeniom i łatwo się opala.

Siłę prepatarów z filtrem UV dzieli się na: słaby (SPF 2-6), średni (SPF 8-12), wysoki (SPF 15-25), bardzo wysoki (SPF 30-50) i ultra wysoki (SPF 50+)

Filtry o najwyższej wartości SPF zalecane są przy 1 i 2 fototypie ze skłonnościami do przebarwień, pękających naczynek, chorób skórnych oraz w warunkach dużego nasłonecznienia. Wysoka ochrona (SPF 15-25) zalecana jest przy wszystkich fototypach po kilku dniach przebywania w normalnym nasłonecznieniu zaś umiarkowana (SPF 8-12) dla ciemnej karnacji i opalonej skóry.






Zasady stosowania filtrów:

-najpierw należy stopniowo przyzwyczaić skórę do promieni słonecznych
-najbardziej narażone częsci ciała powinno się smarować bardzo często
-preparat z filtrem należy użyć ok 30 min. przed ekspozycją ciała na słońce
-po każdej kąpieli należy ponownie nałożyć preparat na osuszoną skórę


Filtry na codzień:
Jak wiadomo filtry warto używać przez cały rok. Chroni to skórę przed starzeniem się i znacznie poprawia się jej stan i wygląd. Wiele osób jednak nie wie jak stosować filtry i co powinny one zawierać. Oto kilka prostych zasad:
-twarz myjemy tak jak zwykle
-jeżeli jest taka potrzeba można nałozyć jakis lekki krem czy serum i odczekać 15 min. aż się całkowicie wchłonie. Warto uważać na ciężkie kremy, moga one utrudnić wchłanianie się filtra i obniżyć wartość jego ochrony
-krem z filtrem nakłada się wg zasady: "na samą twarz minimum 1-1,25 ml; na twarz i szyję 1,5 - 1,8 ml - ta ilość może być podzielona na dwie następujące po sobie aplikacje)" Trzeba dać preparatowi czas aby się wchłonął (minimum 20 minut). Nakładając połowę ilości preparatu zmniejsza się jego ochorna i to nie o połowę!
-nie można filtru odciskać chusteczką i powinno się unikać nakładania czegokolwiek na twarz bo można go zetrzeć i obniżyć ochronę
-jeżeli nie można zrezygnować z makijażu lekki podkład powinno się delikatnie wklepać, a pudrem delikatnie opruszyć twarz pędzlem
-"jeśli krem z filtrem zawiera Parsol 1789 (Avobenzone, Buthyl Methoxydibenzoylmethane)lepiej unikać w kosmetykach substancji, które go destabilizują (octyl methoxycinnamate -> popularny filtrzyk UVB, dodawany do podkładów; talk; mika; tlenek cynku; dwutlenek tytanu; niektóre barwniki CI"
-jako puder można użyć skrobię ziemniaczaną, kukurydzianą, ryżową, z tapioki i z maranty) oraz pudry bambusowy, perłowy i jedwabny. Dla dodania koloru można dodać trochę cynamonu.
-filtry muszą być fotostabilne!


"Podklady i pudry nie gryzace sie z filtrami zawierającymi parsol.
- City Matt i Nature Matte Eris
- DMM Maybelline
- Pierre Rene, Skin Balance (podkład kryjący)
- podkład bez talku, ale z miką: rozświetlający Bielendy.
- L'oreal True Match
- IsaDora Lift & Cover ("may contain": mica, titanium dioxide i iron dioxides)
- Kolastyna - Satin Make-up
- LRP : Unifiance Touche Pro, Toleriane
- Avene fluid Couvrance, o korektorze brak danych
- podkład (nazywa się: "makeup foundation") H&M
- podkład wygładzający Yves Rocher, Couleurs Nature
- rozświetlająco-antystresowy oraz Perfect Wear Avon
- podkład Hauschka, Translucent Make-up Intrada (ma tlenki zelaza)
- Dermablend Vichy
- YSL Perfect Touch - najlepiej w wersji bez pędzla
- Lancome Magi Matte
- Sante Kremowy podkład (titanium dioxide i iron oxides na końcu składu)
- Lavera Make-up Fluid Naturel ("may contain" titanium dioxide i iron oxides)
- Oriflame, Visions, Fresh As A Daisy Foundation, Podkład pod makijaż

Przykłady fotostabilnych filtrów:
-Soraya, Balsam do opalania SPF 60
-Pollena-Ewa, Eva Sun, Krem ochronny na superwrażliwe miejsca SPF50+
-Avene, Haute Protection Creme Zones Sensibles [High Protection Cream for Sensible Areas] SPF 50 (Wysoka ochrona przeciwsłoneczna - filtr mineralny)
-Boots, Soltan, Face Anti-ageing Sun Defence Cream SPF 50+ / *****UVA
-Vichy, Capital Soleil Fluide (Ecran Ultra-Fluide) SPF60/PPD20
-Rossmann, Babydream, Sonnencreme Lichtschutzfacktor 50 (Krem do opalania z SPF 50)
-Klorane, Enfant Lait Solaire Ultra Haute Protection SPF 50+ (Mleczko ochronne do ciała dla dzieci)
-La Roche Posay, Anthelios Dermo-pediatrics Lait Ecran SPF60
-Bioderma, Photoderm AR SPF 50 / UVA 33
-Iwostin, Solecrin, Wodoodporny krem ochronny SPF 50+
-SVR, SVR 50 Ecran Teinte
-Uriage, Hyseac, Sun Care Fluid SPF 50 (Fluid przeciwsłoneczny)
-La Roche Posay, Anthelios XL Fluide Extreme SPF 50+
-Lirene Dermoprogram, Family, Wodoodporna emulsja do opalania do skóry wrażliwej SPF 50+
-La Roche Posay, Anthelios XL Lait Veloute 50+ (Mleczko do twarzy i ciała)
-La Roche Posay, Anthelios XL SPF 60+

A teraz odezwa do Was! Jeżeli coś pominełam to piszcie w komentarzach! Mam nadzieję, że udało mi się powiedzieć parę słów na ten temat i będziecie zadowolone. Dziękuję za wszystkie komentarze i zapraszam do dyskusji.

Pomocne źródła informacji:
-www.wizaz.pl
-"Max Medicum" Nr 01 Lipiec/Sierpień 2010

Kwietniowych zakupów cz.2

Dzisiaj rano wybrałam się na polowanie do lumpeksu. Wiadomo, dzień dostawy, a dzisiaj miałam okazję żeby wpaść z samego rana i mieć pełen wybór. Oczywiście kiedy weszłam do ogromnej sali były tłumy ludzi. Ale udało mi się upolować parę ciuszków. Zapłaciłam ok 30 zł.


Po udanym polowaniu wstąpiłam do sklepu mamy, żeby kupić kilka drobiazgów i upolować kilka próbek.


Cena: ok 6 zł
Cena: ok 2 zł
Cena: 3,29 zł 
Cena: 4,49 zł


Piękna pogoda za oknem, nic tylko iść na spacer. Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie! Dziękuję za komentarze, to dla mnie naprawdę miłe. Dziękuję! ;*

PS: Za jakiś czas spodziewajcie sie recenzji produktów które tu widzicie. :)