Friday, 4 March 2011

Ziaja, Nuno, Antytrądzikowy Krem Tonujacy


Cześć dziewczyny! Jak już mówiłam wcześniej, kremy: Babydream i tonujące cudo z Ziaji jest dla mnie perfekcyjnym połączeniem.


Obietnice producenta:
Menu nuno:
-Ac.Net - inhibilitor α-reduktozy
-Alga Nari
-Witamina E, D-panthenol

Nuno przeciw przyszczom:
-Tuszuje niedoskonałośći skóry, nadaje równomierny odcień i poprawia koloryt
-Zmniejsza wydzielanie sebum.
-Ogranicza rozwój bakterii.
-Doskonale nawilża skórę
-Nie zatyka porów

Efekt nuno:
Korekta niedoskonałości skóry bez zapychania porów i obciążania cery tłustej.

Dostępny w 2 kolorach:
01 - naturalny

02 - opalony


Skład:
Aqua - Woda
Butylene Glycol Dicaprylate - natłuszcza, zapewnia skórze miękkość, elastyczność i gładkość
Aluminium Starch Octenylsuccinate - środek tworzący ochronny, stabilny film na skórze, włosach, paznokciach
Cetearyl Glucoside - naturalny emulgator
Cetearyl Alcohol - substancja natłuszczająca, nadająca skórze miękkość, elastyczność i gładkość.
Octyldodecanol -  substancja natłuszczająca, nadająca skórze miękkość, elastyczność i gładkość.
Glycerin - sprawia, że skóra jest miękka, elastyczna i gładka
Titanium Dioxide - rozjaśniacz m.in. pudrów, szminek czy podkładów, tutaj kremu tonującego
Shea Butter - środek nawilżający, zmiękczający skórę, kojący
Ceteareth-20 - oczyszcza skórę
Cyclomethicone - ma właściwości wygładzające, dające uczucie jedwabiście gładkiej skóry, nie wnika do skóry, silikon trudno zmywalny
Dimethicone - ma właściwości wygładzające, dające uczucie jedwabiście gładkiej skóry, nie wnika do skóry, silikon
Elaeis Guineenis (Palm) Oil - olej palmowy, odżywia, nawilża, wygładza, źródło witaminy A i E, 
Butylene Glycol - pomaga zachować wilgoć w skórze
PEG-60 Almond Glycerides - silikon z oleju migdałowego, uspokaja podrażnioną cerę
Caprylyl Glycol - ma właściwości zmiękczające, zatrzymuje wilgoć w skórze
Carbomer - substancja stabilizująca i zagęszczająca
Nordihydroguaiaretic Acid - chroni przed wolnymi rodnikami oraz chroni przed promieniami UV
Oleanolic Acid - kwas oleinowy
Sodium Acrylate - tworzy stabilny, ochronny film na skórze
Isohexadecane - nawilża skórę
Polysorbate 80 -  nawilża skórę
Panthenol - łagodzi i goi podrażnienia
Propylene Glycol - nawilża skórę
Porphyra Umbilicalis Extract - algi, intensywnie nawilżają, głęboko i trwale wiążą wodę w skórze. Tworzą na skórze delikatny film ochronny i zapobiegają nadmiernej utracie wilgoci.

Tocopheryl Acetate -  witamina E, zwalcza wolne rodniki, sprawia, że skóra jest elastyczna i dobrze nawilżona,
Sodium Polyacrylate 
Phenoxyethanol - ma właściwości antybakteryjne
Methylparaben - paraben
Propylparaben - paraben
2-Bromo-2-Nitropropane-1 - środek konserwujący
3-Diol - środek konserwyjący
Diazolidinyl Urea 
Parfum - substancja zapachowa
Butylphenyl Methylpropional - składnik zapachowy
Linalool - składnik zapachowy
Benzyl Salicylate - substancja zapachowa, substancja pochłaniająca promienie UV, filtr przeciwsłoneczny
Geraniol - substancja zapachowa
Citronellol - substancja zapachowa
Limonene - substancja zapachowa
Hexyl Cinnamal - substancja zapachowa
Cinnamyl Alcohol - substancja zapachowa
Cl 77492 - barwnik pochodzenia mineralnego 
Cl 77491 - barwnik pochodzenia mineralnego, filtr UV
Cl 77499 - barwnik pochodzenia mineralnego, filtr UV
Silica - krzemionka

Cena: ok. 6zł / 60ml Dostępny w większości drogerii.

Tak jak krem Babydream, używam go od 2 miesięcy. Uważam, że jest świetny! Mam kolor 01. Nie jest to podkład tylko krem tonujący więc nie cechuje go mocne krycie - wg mnie jest średnie, zależy co chcemy zakryć, od mocnego krycia sa korektory. Więc połowę pierwszej obietnicy producenta mamy obaloną. Druga część mówi o wyrównaniu kolorytu. Dziewczyny, moja cera, po użyciu wygląda zdrowo. Owszem daje na początku lekkie pudrowe wykończenie, ale znika po paru minutach i pięknie stapia się z cerą. Kolejną jego cechą jest matowienie. Skóra NIE świeci się po nim jak żarówka. Jest to po prostu piękny, naturalny, zdrowy mat. Jednak pamiętajcie, że problem wydzielania nadmiernego sebum, należy zwalczać u źródła. Kolejna warstwy pudru niczego nie załatwią. Ja na noc używam tego: Essence, Seria Pure Skin, Anti-Spot i cały problem znika. Co do pryszczy itd. nie usuwa ich ale też nie powoduje, że pojawiają się nowe. Nie zatyka porów! Ma delikatny zapach, który znika zaraz po aplikacji. Jest wydajny, u mnie jest jeszcze ponad połowa w opakowaniu, a używam go praktycznie codziennie.
Trzeba go umiejętnie nakładać. Potrafi zostawiać smugi, ale jak używa się go z umiarem aplikacja jest przyjemnością. Ma kremową konsystencję. Jeżeli ciężko trafić komuś w kolor to można mieszać oba odcienie tego kremu.
Kiedyś używałam podkładów, ale przez nie powstało mi sporo zaskórników. Od początku roku zaczęłam z nimi walczyć i dziewczyny! Zniknęło mi już 60% tych małych wredot. Po prostu postawiłam na pielęgnację, a nie na krycie.

Produkt ten ma wysokie noty na wizażu: Link

Podsumowanie:
-nie zatyka porów (co dla mnie jest priorytetem)
-wyrównuje koloryt cery
-niska cena
-duża pojemność
-dobrze dostępny
-wydany

Dziewczyny mówię Wam! Dbajcie o cerę i nie nakładajcie ciężkich podkładów. To nie wygląda estetycznie.

A teraz fotki =D

Przed użyciem
=D
Po użyciu 
To ja w całej okazałości. Zrobiłam je ok 30 min po nałożeniu.




 Zachęcam do komentowania i wypowiedzi na temat tego kosmetyku! :)  

10 comments:

  1. dziękuję za recenzję ;* już bardziej jestem przekonana aby go kupić :)

    ReplyDelete
  2. czekam na fotkę, chcę zobaczyć to(ziaję) na twarzy

    ReplyDelete
  3. oo.. a ja kolor na rączce jak troszkę wyciśniesz ale jeszcze nie rozsmarowany :)

    kredka z firmy basic
    dostępna w schleckerze

    ReplyDelete
  4. nie miałam z nim nigdy do czynienia, aczkolwiek moze się skuszę i zakupię. Tymczasem zapraszam do konkursu http://to-be-inspiration.blogspot.com/2011/02/konkurs.html

    ReplyDelete
  5. Uwielbiam ten krem. Używam tylko jego, chyba, że mam większe wieczorne wyjście to normalny podkład. Jest tani, nie zatyka porów, ładnie się wchłania, jest antybakteryjny... Czego chcieć więcej?

    ReplyDelete
  6. Mam 16 lat... nie mam żadnych pryszczy, blizn czy czegoś szczególnego do ukrycia, ogólnie mam gładką skórę. :) Nigdy nie używałam jakiegokolwiek kremu tonującego ... zawsze nakładałam na twarz bazę (maybelline smoother primer), bo mam powiększone pory w okolicach nosa, podkład (zależy od dnia: jak jest gorący dzień to maybelline new york dream smooth mousse, jak szykuje się imprezka to maybelline new york super stay 24h, ale najczęściej maybelline new york liquid satin, bo ma fajną konsystencje i odcień - wszystkie o kolorach 21),

    ReplyDelete
  7. a następnie puder (max factor creme puff). Oczka zawsze mam pomalowane kredką no i oczywiście tuszem do rzęs. Ale nadchodzi lato i mam zamiar kupić Nuno przy najbliższej okazji jak na niego trafie ... Mam nadzieje ze będzie mi odpowiadał bo do teraz wydaje fortuny na makijaż (ok. 160zl na 2 miesiące) :/ , wiem ze z pewnością nie zastąpi mi moich produktów z maybelline i max factor, ale chce trochę kasy zaoszczędzić na lato bo będę mniej droższych produktów aplikowała :D Dzięki bardzo za info , no i oczywiście foty ! :D

    ReplyDelete
  8. ja też uwielbiam ten ''podkład'' :))
    najfajniejsze jest to ,że działa jak podkład ,a nie wychodzą po nim pryszcze itd :)

    ReplyDelete
  9. Zaciekawiłaś mnie :D i myślę że się skuszę :)
    +Zapraszam do siebie, dopiero założyłam bloga i byłabym wdzięczna gdybyś u mnie zagościła :) Linde-Lo.blogspot.com :D

    ReplyDelete